Nowe fakty ws. śmiertelnego wypadku gwiazdy Big Brothera

Janusz Dzięcioł, Big Brother
fot. Wikipedia / fotomontaż

6 grudnia, w piątek rano tragicznie zginął Janusz Dzięcioł. Kierowany przez niego Citroen C5 wpadł wprost pod nadjeżdżający pociąg – na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Dzięcioł był zwycięzcą pierwszej edycji show Big Brother, a prywatnie politykiem, strażnikiem miejskim oraz rolnikiem. W dniu śmierci miał 65 lat.

Nowe fakty ws. wypadku Dzięcioła, znanego z show Big Brother

Informacja, która obiegła media 6 grudnia była smutna nie tylko ze względu, że śmierć poniósł człowiek. Janusz Dzięcioł był bardzo lubiany przez wszystkich. To był typ człowieka, którego po prostu nie dało się nie lubić. Zwycięzca pierwszej edycji reality-show Big Brother zginął tragicznie na 5 dni przed swoimi 66 urodzinami.

Dzięcioł śmierć poniósł na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Białym Borze koło Grudziądza. Niedługo po wypadku Polska Agencja Prasowa (PAP) przekazała informacje od sołtysa Białego Boru, który otwarcie mówił, że ów przejazd jest bardzo niewygodny (niebezpieczny – dod. red.). O tym samym już wielokrotnie powiadał Janusz Dzięcioł. Zarówno sołtys, jak i Dzięcioł chcieli zamknięcia tego przejazdu. Zwycięzca pierwszej edycji Big Brothera niestety tego faktu już nie doczeka, ale na ten temat toczy się ciągle dyskusja. Wygląda na to, że przejazd zostanie zamknięty, choć póki co, są to informacje nieoficjalne, niepotwierdzone w żaden sposób.

PILNE: Uważaj! GIS kolejny raz wycofuje produkt! 

Do nowych poszlak w sprawie wypadku, w którym śmierć poniósł Janusz Dzięcioł z Big Brothera dotarła prokuratura. Takie zaskakujące informacje przekazał „Fakt”. Śledczy wysnuli hipotezę, że przyczyną wypadku mogło być oślepienie.

To tylko jedna z hipotez, która brana jest pod uwagę. Śledczych czeka sporo pracy. Wcześniej PKP wysnuło hipotezę, że Janusz Dzięcioł w ogóle nie zasugerował się czerwonym światłem na przejeździe kolejowym – wjeżdżając wprost pod rozpędzony pociąg.

Naszym zdaniem, tworzy to logiczną całość. Oślepiony zwycięzca pierwszej edycji show Big Brother mógł nie zauważyć czerwonego światła, a także nadjeżdżającego pociągu (utrudniona widoczność ze względu na wznoszący się teren i lewoskręt). Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu. Dlatego czekamy na więcej informacji i to, czy hipoteza prokuratury się potwierdzi.

źródło: Fakt, inf. własna