Ekonomiści: drożyzna nas dobije. Polacy, zapnijcie pasy!

Drożyzna zaczyna zaglądać nam w oczy. W ubiegłym roku padł w Polsce rekord upadłości konsumenckich. Bankructwo ogłosiło aż 8 tys. obywateli. W ciągu ostatnich 5 lat to już prawie 30 tys. osób. Niestety lepiej nie będzie. Wszystko drożeje w rekordowym tempie, pieniędzy będziemy mieli coraz mniej.

Drożyzna wydrenuje nam kieszenie?

Ekonomiści nie pozostawiają złudzeń. Gdy podali dane o wzrostach cen za grudzień, złapali się za głowę. Wskaźniki cen wzrosły bardziej niż oczekiwali eksperci, bo do poziomu najwyższego od kwietnia 2002 r. Czy Polakom grozi życie w nędzy? Czy wykończy nas wszechobecna drożyzna?

W portfelu będziemy mieli coraz mniej do dyspozycji. Bilety, śmieci, woda, czynsze… Wszystko rośnie. Posiadacze lokat realnie tracą swoje oszczędności, bo depozyty nie uchroniły zgromadzonych środków przed stratami. Od nowego roku drożeje też prąd, a w październiku czeka nas kolejna podwyżka za energię. To spowoduje, że drożyzna będzie jak śniegowa kula.

ZOBACZ TAKŻE: Urząd Skarbowy ostrzega, jak nie wpaść w pułapkę

Politycy również nie dają większych nadziei. Polaków za 20-30 lat na emeryturze czeka straszna bieda, dlatego zachęcają już teraz do oszczędzania na tyle, na ile to możliwe. Ale patrząc na to, co czeka nas w najbliższym czasie, wiemy jedno. Ceny w tym roku wzrosną jeszcze bardziej, na co wpływ mają głównie rosnące koszty utrzymania jak i towarów i usług.

Ekonomiści ostrzegają – będzie coraz drożej!

Sytuacja gospodarstw domowych znacząco się pogorszy. Dla tych, dla których głównym źródłem dochodów są świadczenia socjalne (500 plus i inne), sytuacja zmieni się na gorsze z powodu braku waloryzacji. Drożyzna dotyka też przedsiębiorców. Od 1 stycznia 2020 r. płaca minimalna wzrosła do 2600 zł brutto, co może w małych miastach spowodować zwolnienia.

To jednak nie koniec podwyżek. W ostatnim czasie najgłośniej wspomina się o podwyżce akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe. Inne wymieniać można bez końca. Jest jednak małe światełko w tunelu. Jak twierdzą eksperci od rynków finansowych, inflacja może i przekłada się na nasze codzienne zakupy, ale po konsumpcyjnej górce, która przed nami, ma ona wrócić do normy.

Miejmy nadzieję, że nie spełnią się wszystkie czarne wizje i scenariusze podawane przez analityków i ekonomistów.

Źródło: pb.pl

POPULARNE NA OTOPRESS.PL: