Durczok publikuje wstrząsający tweet. „Jestem uzależniony od…”

Durczok

Durczok opublikował niedawno na swoim koncie na Twitterze szokujący wpis. Znany dziennikarz przyznał się do swojego uzależnienia.

Durczok i jego skandale

Wpis, a właściwie cała seria wpisów na Twitterze Kamila Durczoka, to kolejny skandal, który wywołał dziennikarz. Przypomnijmy, że ostatnimi czasy Durczok i jego wybryki spowodowały nadszarpnięcie jego reputacji. W ubiegłym roku znany prezenter spowodował kolizję. Dodajmy, że był on wtedy pod wpływem alkoholu. Alkomat wykazał wtedy u niego aż 2,6 promila alkoholu! Dziennikarzowi postawiono wówczas zarzuty. Kolejną głośną sprawą, która przyniosła złą sławę prezenterowi, była sprawa dotycząca podrobienia weksla i oszustwa. W związku z nią Durczok usłyszał kolejne zarzuty, do których się przyznał. Za popełnione czyny grozi mu 12 lat pozbawienia wolności.

Durczok przerywa milczenie

Ostatnio prezenter postanowił jednak przerwać milczenie i ponownie pojawił się w sieci. Jego wpisy na Twitterze wywołały duże poruszenie. Durczok postanowił publicznie przyznać się do swojego problemu. Co wyznał znany dziennikarz?

„Wróciłem. Polityka trzymania mordy na kłódkę, tylko dlatego, że ktoś w prokuraturze, wysoko, w samej Warszawie, może mi utrudnić życie, to durna polityka. Dzień dobry Kochani. Dostaniecie to, co jestem Wam winien. Dostaniecie prawdę. Dzięki, że jesteście” – to pierwsze słowa, które opublikował Durczok.

W kolejnym poście przyznał się, że jest alkoholikiem. „Tak. Z tego nigdy się nie wytłumaczę. Choroba alkoholowa to potwór. Atakuje, kiedy uważamy się za wszechsilnych. I pokazuje, że nie ma mocnych. Jestem alkoholikiem. Nie piję 4 miesiąc”. Bez wątpienia było to mocne słowa.

Durczok i jego posty nie spotkały się jednak z pozytywnym odbiorem. Użytkownicy Twittera zaczęli komentować jego słowa, wytykając mu, że chce w ten sposób usprawiedliwić wyrządzone przez siebie krzywdy. W związku z tym dziennikarz tłumaczył, że nie jest z siebie dumny i pragnie ponieść wszelkie konsekwencje swoich czynów. Tym komentatorom, którzy nie dawali za wygraną, odpowiadał ostrymi słowami.

„Tak, byłem nawalony jak świnia” – napisał Durczok pod jednym z komentarzy. „Czego jeszcze chcesz chłopie? Mam się samospalić? Nie, mam dziecko. Nie zrobię tego” – odpowiedział innemu atakującemu.

Z pewnością nikt się nie spodziewał, że Kamil Durczok zdecyduje się na taki krok i szczerze przyzna do swojego problemu.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

  1. WOŚP – skandal podczas finału. „Co to kur… jest?”
  2. Kinga Duda wpadła w okropny nałóg. Prezydent wściekły…
Katarzyna Rek
Dziennikarka OTOPRESS.pl z wieloletnim doświadczeniem - show-biznes, polityka i nie tylko. Stawia na wszechstronność. Napisz do autorki: [email protected]