Nowe nagranie ataku na Adamowicza. Przerażające!

adamowicz adamowicza
Twitter / Kuba Jarecki

Mija pierwsza rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Wczoraj stacja telewizyjna TVN – za zgodą rodziny prezydenta Gdańska – wyemitowała nieznane dotąd nagranie, pokazujące przerażające sceny! Adamowicz musiał zmierzyć się z…

Na jego twarzy widać ból

Co widać na nieznanym dotąd nagraniu? Pawła Adamowicza tuż po ataku nożownika Stefana W. Przede wszystkim łatwo zauważyć, prezydent Gdańska był wtedy jeszcze w pełni świadomy i przytomny. Siedział na scenie w oczekiwaniu na udzielenie jakiejkolwiek pomocy, na jego twarzy rysował się niepokój i ból.

Wokół niego gromadzą się ludzie, którzy towarzyszyli mu na scenie podczas finału WOŚP. Widać w tle również ochronę, która obezwładniła napastnika.

Minęło sporo czasu od tamtego tragicznego wydarzenia, w którym zginął Adamowicz. Wciąż jednak nie dostaliśmy jasnej odpowiedzi na podstawowe pytanie – czy nożownik trafi w końcu do więzienia? A może jednak do zakładu psychiatrycznego? Postępowanie ma potrwać aż do kwietnia.

Prokuratorzy aktualnie kwestionują opinię wydaną przez poprzednich specjalistów. To oni uznali Stefana W. za niepoczytalnego. Według nich istnieje potrzeba powołania nowego zespołu biegłych i zrobienia nowych analiz w tym zakresie. Ile to potrwa? W tej chwili brak na ten temat informacji.

Adamowicz zaatakowany w trakcie finału WOŚP

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w centrum miasta podczas imprezy charytatywnej – Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, co zpewnością dodaje temu dodatkowej dramaturgii. 27-letni zabójca wtargnął na scenę i wbił nóż w klatkę piersiową prezydenta Gdańska. Wszystko w trakcie światełka do nieba, co dodatkowo ułatwiło Stefanowi W. zadanie.

Zobacz także: Kontrowersyjny pomysł Trzaskowskiego po śmierci Pawła Adamowicza

Adamowicz, po próbie udzielenia mu pierwszej pomocy, przewieziony został do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Tam – mimo ogromnej pracy wybitnego zespołu medycznego i najlepszych specjalistów – zmarł w wyniku ran zadanych mu przez zamachowca.

Paweł Adamowicz miał 53 lata. Godnym uwagi jest, że był prezydentem Gdańska był od 20 lat. Angażował się w działalność charytatywną i społeczną. Był od lat wolontariuszem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 19 stycznia 2019 r. pochowano go w Bazylice Mariackiej.

Źródło: Fakty TVN, twitter

Bogdan Wałek
Dziennikarz otopress.pl. Absolutnie wszechstronna postać - polityka, rozrywka, sport. Napisz do autora: bogdan@otopress.pl