„Pytanie na śniadanie” – gość usunięty za serduszko WOŚP!

Pytanie na śniadanie

Podczas kręcenia popularnego show, „Pytanie na śniadanie”, doszło do skandalu. Jeden z gości nie został uwzględniony podczas rozmowy, chociaż stawił się na miejscu na czas. Powodem było… serduszko WOŚP, które miał przyklejone do swetra!

„Pytanie na śniadanie” kontra „Dzień Dobry TVN”

W dniu Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy programy TVP i TVN w tym samym czasie emitowały swoje śniadaniowe show. W „Dzień Dobry TVN” aż wrzało od informacji na temat szlachetnej akcji. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ ta telewizja co roku relacjonuje wydarzenia z WOŚP-u. Natomiast TVP, które już nie zajmuje się finałami akcji Jurka Owsiaka, na temat Orkiestry w „Pytaniu na śniadanie” nie wspomniało ani razu. Czy to przypadek, że jeden z gości popularnej śniadaniówki nie został wpuszczony na plan, ponieważ miał przyklejone serduszko WOŚP?

„Może to zbieg okoliczności. Chcę w to wierzyć”

Łukasz Preibisz, który jest dermatologiem, został zaproszony przez twórców programu „Pytanie na śniadanie” i miał wystąpić w roli eksperta medycznego. Zdarzyło się jednak coś, czego nie mógł się spodziewać. Chociaż przybył do studia o wyznaczonej godzinie, okazało się nagle, że jego występ jest odwołany. Dermatolog sugeruje, że nie przeprowadzono z nim wywiadu, ponieważ miał na swetrze serduszko WOŚP. Dlaczego jednak inni, którzy byli gośćmi programu „Pytanie na śniadanie”, a którzy także mieli logo Orkiestry na ubraniach, wzięli udział w niedzielnym show?

„Zostałem dziś zaproszony jako ekspert medyczny do pytania na śniadanie TVP – rozmowa nie odbyła się, ale przecież nie dlatego, że mam serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na sobie… Boże, jak tu zawsze na Finale WOŚP się działo” – możemy przeczytać na Facebooku Łukasza Preibisza.

„Pytanie na śniadanie” zapraszało dermatologa już parokrotnie. Jak sam twierdzi, nigdy nie było problemu z jego wystąpieniami. Preibisz opowiadał, że wszystkie przygotowania do jego wejścia na wizję trwały w najlepsze, dopóki nie przykleił sobie do swetra serduszka z logo WOŚP. Dermatolog przyznaje, że trudno mu uwierzyć w zaistniałą sytuację.

„Może to zbieg okoliczności. Chcę w to wierzyć. Chcę wierzyć, że mój temat zleciał ze scenariusza, bo przeciągnęła się inna rozmowa. (…) Chcę wierzyć, że to była zbieżność” – dodaje Preibisz.

Źródło: teleshow.wp.pl

  1. Jarosław Jakimowicz w ogniu krytyki. Poszło o WOŚP
  2. WOŚP – skandal podczas finału. „Co to kur… jest?”
Katarzyna Rek
Dziennikarka OTOPRESS.pl z wieloletnim doświadczeniem - show-biznes, polityka i nie tylko. Stawia na wszechstronność. Napisz do autorki: [email protected]