Braun wspomina Wałęsę. Były prezydent był wściekły

Grzegorz Braun (Konfederacja) i Monika Jaruzelska — córka generała Wojciecha Jaruzelskiego niedawno rozmawiali ze sobą na tematy związane z bieżącą polityką oraz również wydarzeniami mającymi miejsce w czasach PRL. Aktualny poseł odniósł się w ponad godzinnej rozmowie między innymi do tematu jego wizyty i rozmowy z byłym prezydentem i liderem Solidarności. Lech Wałęsa gościł Brauna kilka lat temu przy okazji nagrywania filmu dokumentalnego pt. „Plusy dodatnie, plusy ujemne”. To właśnie wówczas reżyser przedstawił dokumenty, które bardzo mocno zdenerwowały Lecha Wałęsę.

Grzegorz Braun u Moniki Jaruzelskiej

Zobacz także: Biedronka i Lidl. Pensje w tych sklepach zwalają z nóg

Grzegorz Braun (Konfederacja) to nowy poseł aktualnej kadencji sejmu. Jest on liderem Konfederacji Korony Polskiej i jedną z najważniejszych postaci federacyjnej partii „Konfederacja Wolność i Niepodległość”. O Braunie było głośno już 5 lat temu, kiedy to kandydował na urząd prezydenta Polski. Zdobył wówczas ponad 120 tysięcy głosów i zajął 8 miejsce. Ponad rok temu ogłosił w sejmie wraz z Januszem Korwin-Mikke oraz Robertem Winnickim połączenie sił i utworzenie partii Konfederacja. Grzegorz Braun jest politykiem o poglądach konserwatywno-wolnościowych.

W tym tygodniu został opublikowany wywiad Moniki Jaruzelskiej z Grzegorzem Braunem. Od samego początku cieszy się on olbrzymim zainteresowaniem ze strony internautów. W rozmowie padło wiele ciekawych informacji pochodzących z czasów pracy aktualnego posła Konfederacji. Braun wspomniał między innymi o jego rozmowie z Lechem Wałęsą. To wówczas reżyser przedstawił Wałęsie dokumenty świadczące o jego współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa. Lech Wałęsa po ich zobaczeniu wpadł w szał. Braun podkreślił, że liczył, że były prezydent, chociaż wykaże chęć zapoznania się z nimi.

– Reżyser dokumentalista nigdy nie będzie miał takiego szczęścia, żeby uczestniczyć w takim momencie i móc go zarejestrować. Mnie się raz zdarzył taki moment prawdy, mój króciutki wywiad z Lechem Wałęsą. To był moment prawdy – zaczął Braun. – Lech Wałęsa, któremu podaję kopie dokumentów „TW Bolka” nawet nie rzuca na nie okiem, tylko drze spektakularnie przed kamerą… – dodał Grzegorz Braun, który przyznał, za liczył na komentarz prawdy na temat przytoczonych dowodów.

Źródło: DoRzeczy

POPULARNE NA OTOPRESS.PL: