Koniec marzeń. Znany portal potwierdził fatalne wieści o „Zniewolonej”

Ukraiński serial kostiumowy pod tytułem „Zniewolona” z impetem wdarł się na antenę Telewizji Publicznej. Obecnie nie dnia, by w kuluarach nie pojawiały się co rusz nowe informacje na temat hitu TVP 1. Dziś fani mogą czuć się wyjątkowo zaskoczeni i to w niezbyt miłym, tego słowa znaczeniu.

Jak zareagują fani serialu „Zniewolona”?

Od wielu miesięcy w mediach krążyły informacje na temat tego, czy „Zniewolona” doczeka się trzeciego sezonu. Dyskusja rozgorzała na dobre już 30 sierpnia 2019 roku, kiedy na antenie TVP 1 wyemitowany został ostatni odcinek, drugiej serii, ukraińskiego serialu. Fani już zacierali ręce na kontynuacje przygód swoich ulubionych aktorów.

Kilka tygodni temu Telewizja Polska potwierdziła, że telewidzowie mogą spać spokojnie. Ich serial doczeka się kontynuacji. Swoją drogą rozgorzała też dyskusja odnośnie obsady aktorskiej, samej produkcji, czy zaczęły się pojawiać także przecieki ze scenariusza. Do fanów dotarła nawet zaskakująca informacja odnośnie Kateriny Kowalczuk – głównej aktorki serialu „Zniewolona”.

Złe wiadomości dla telewidzów TVP

Telefon Ukrainki, która wciela się w rolę tytułowej „Zniewolonej” miał rozgrzać się aż do czerwoności. Kowalczuk była niezwykle rozchwytywana w kontekście udziału w polskich programach rozgrywkowych. TVP 1 chciała pójść za ciosem i skorzystać z popularności Kowalczuk, a aktorkę chciała podebrać stacja Polsat. Do takich informacji dotarł magazyn Rewia już jakiś czas temu. Rewelacje potwierdził również dziennik Fakt, o czym pisaliśmy w naszym artykule.

Katerina Kowalczuk miała nawet podjąć ostateczną decyzję i powiedziała tak dla show TVP – Dance, dance, dance. W programie miała wystąpić wraz ze swoją siostrą, która również jest aktorką. Jak się jednak w ostatniej chwili okazało, z przyczyn zawodowych siostra Kateriny nie może przylecieć do Polski i rozpoczęła się walka z czasem. Katerina Kowalczuk, która rozbłysła dzięki serialowi „Zniewolona” miała mieć problem ze znalezieniem partnerki, bądź partnera do występu w Dance, dance, dance.

Teraz jednak, za pośrednictwem publikacji jastrzabpost.pl okazuje się, że Kowalczuk nie wystąpi w drugiej edycji Dance, dance, dance. Portal dotarł do listy uczestników, na której nie znajdujemy ukraińskiej aktorki. Czy rzeczywiście tytułowa „Zniewolona” dostała i zaakceptowała propozycję od TVP, ale wszystko legło w gruzach przez problemy z partnerką/partnerem? Tego nie wiemy, póki co, nikt nie wydał ani oficjalnego komunikatu w sprawie samej propozycji, a także jej „upadku”.

Wszystko opiewa się jedynie na pewnych przeciekach, których źródła zamieściliśmy w tym artykule. Niewątpliwie temat jednak rozgrzewa fanów „Zniewolonej”, którzy liczyli, że zobaczą swoją ulubioną aktorkę szybko na szklanym ekranie. Wygląda na to,  że będą musieli poczekać jednak do 2021 roku, kiedy nastąpi emisja trzeciego sezonu „Zniewolonej”.

źródło: inf. własna, Rewia, Fakt, jastrzabpost.pl

POPULARNE NA OTOPRESS.PL: