Dawid Kubacki wzbudził niepokój kibiców. Sztab skoczka uspokaja

Dawid Kubacki niepokój

Dawid Kubacki to skoczek, który tej zimy dostarcza polskim kibicom najwięcej powodów do radości. Z pewnością zwycięstwo w prestiżowym 68. Turnieju Czterech Skoczni oraz dziesięć miejsc na podium to, póki co, największe sukcesy tego sezonu naszego zawodnika. Niestety, po weekendzie w Willingen, polscy fani skoków narciarskich zaniepokoili się postawą popularnego „Mustafa”.

Dawid Kubacki złapał zadyszkę?

Po bardzo udanej pierwszej części sezonu i aż dziesięciu miejscach na pucharowym podium pod rząd, przyszedł moment kiedy Dawid Kubacki zanotował nieco słabszy wynik. W miniony weekend, w Willingen zajął dopiero 15. pozycję co zaniepokoiło fanów Polaka. W końcu nasz skoczek miał odrabiać punkty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata do aktualnego lidera Austriaka Stefana Krafta, a nie odwrotnie. Pojawiły się pytania. Co się stało? Czy nasz zawodnik stracił wyśmienitą formę?

Robert Lewandowski w obliczu dużego wyzwania. Czy Polak da radę?

Wtedy w mediach pojawił się niezawodny Adam Małysz. Znakomity niegdyś skoczek, a dziś dyrektor sportowy PZN oświadczył, że jest spokojny o formę jaką zaprezentuje Dawid Kubacki i liczy nawet na podium w kolejnych zawodach. Odnośnie lidera naszej kadry, „Orzeł z Wisły” stwierdził: „W Willingen jego skoki nie były takie, jak byśmy chcieli, ale mogło się na to złożyć wiele czynników, choćby powrót z Japonii czy warunki w trakcie samych skoków. Dawid wysoką formę zaczął prezentować dopiero od Turnieju Czterech Skoczni i na pewno jest ona wciąż dobra. A co do błędów, to Dawid dobrze wie, jakie popełnia i nad czym ma pracować”.

Jedno jest pewne. Przed Polakiem trudne zadanie. Najbliższe zawody odbędą się w Bad Mitterndorf, na skoczni mamuciej. Dawid Kubacki nigdy w karierze nie punktował na tym obiekcie. Do tego nie przepada za „mamutami”. Mimo to, Adam Małysz jest dobrej myśli i liczy na przełamanie naszego lidera. Tym bardziej, że „Mustaf” zmienił nieco swój styl latania. Parabola jego lotu, po wyjściu z progu, nie jest aż tak wysoka jak kiedyś, dzięki czemu nie traci na prędkości.

A jakie jest wasze zdanie? Czy słowa Adama Małysza uspokoiły was? Liczycie, że Dawid Kubacki znowu stanie na podium?

Źródło: sportowefakty.wp.pl,Super Express