Dziambor: W PiS panuje bezradność przez rosnące sondaże Konfederacji

Artur Dziambor, zdobywający ostatnimi czasy popularność polityk Konfederacji, udzielił wywiadu dla RadioZET.pl. W nim ocenia między innymi sytuację w obozie PiS oraz zdradza kulisy działalności swojego ugrupowania.

Polityk Konfederacji nie ocenia rządów Prawa i Sprawiedliwości zbyt afirmatywnie. Stwierdza, że politycy PiS próbują na siłę wprowadzać ustawy rzekomo znoszące ubóstwo. Jednak zdaniem Dziambora, żadną ustawą nie da się uczynić dobrobytu w państwie.

– Prawo i Sprawiedliwość mówi, że buduje państwo dobrobytu, ale oni ustawą likwidują ubóstwo, jak to kiedyś redaktor Szumlewicz powiedział. Oni sobie wymyślili, że dzisiaj podniosą płacę minimalną o tyle i tyle i jedziemy. Tylko w ogóle nie zwracają uwagi na konsekwencje – mówi w wywiadzie dla Radia Zet Artur Dziambor.

Dziambor: W PiS-ie panuje bezradność. Duda ma problem z pozyskaniem wyborców

Polityk Konfederacji odniósł się również do kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Twierdzi, że prezydent poszukuje nowego elektoratu wśród wyborców Konfederacji. Dlatego mocno radykalizuje swój przekaz. – Andrzej Duda, dołożył do tej retoryki jakąś wściekłość, furię. Proszę zauważyć, on wrzeszczy, robi wielkie oczy. Nie wiem, co chce pokazać, ale to wygląda bardzo źle – zauważa Artur Dziambor.

– Może jest tak, że panuje tam jakaś bezradność, bo widzą rosnące sondaże Konfederacji. Powiedzmy sobie jasno. Andrzej Duda, żeby móc wygrać te wybory, potrzebuje jeszcze głosów od jakiejś partii opozycyjnej. Pytanie, gdzie on te głosy może zdobyć – retorycznie pyta polityk Konfederacji.

Artur Dziambor w najnowszym wywiadzie stara się niejako pouczać PiS w sprawie prowadzenia kampanii wyborczej. Jak sam przyznaje, jest PR-owcem. – Tak, tyko żeby zdobyć głosy Konfederacji, to Duda musi zrobić coś więcej niż tylko pokrzyczeć. Za tymi krzykami, że „tu jest Polska”, muszą jeszcze iść czyny, a Andrzej Duda nie zapisał się niczym pozytywnym – kwituje wiceprezes partii Wolność.

POPULARNE NA OTOPRESS.PL: