N

Niewiarygodne. Oto jak Leszek Miller tłumaczy się ze słów o Wałęsie

Niewiarygodne. Oto jak Leszek Miller tłumaczy się ze słów o Wałęsie

Leszek Miller tłumaczy się z tego, co mówił o Lechu Wałęsie Janowi Kulczykowi na ujawnionych dziś taśmach. Aż trudno uwierzyć w to, że były premier liczy na to, iż ktoś uwierzy w te desperackie wyjaśnienia. Przypomnijmy, że padło tam m.in. stwierdzenie o „sterowalności” Wałęsy, a także „dowiezieniu go na strajk”, czemu przez lata media mainstreamu zaprzeczały.

Treść ujawnionych prze TVP Info rozmów jest szokująca. Są to materiały tak mocne, że być może oświecą nawet zagorzałych fanatyków legendy rzekomego lidera „Solidarności”. Jednakże nie tylko Lech Wałęsa ucierpiał przez upublicznione taśmy. Również Leszek Miller musi gęsto tłumaczyć się ze swoich słów.

Okazuje się bowiem, że były lider SLD, obecnie europarlamentarzysta, od zawsze znał szokującą prawdę o Wałęsie. Nigdy jednak nie usłyszeliśmy jej w oficjalnych wypowiedziach. Dopiero potajemnie nagrywane taśmy z Amber Room pozwalają nam zrozumieć mechanizm działania III RP. Widzimy (i słyszymy) ponadto, że „teoria spiskowa” o tym, że miliarderzy – jak Jan Kulczyk – sterowali polską polityką, wcale nie jest teorią spiskową. Co mówili Leszek Miller i Jan Kulczyk oraz jak po fakcie tłumaczy się były premier?

Leszek Miller przeprasza, Wałęsa w tragicznym połóżeniu

„Przepraszam Prezydenta Lecha Wałęsę, że w rozmowie z Janem Kulczykiem powtórzyłem fałszywe pogłoski o dowiezieniu go do stoczni w celu kierowania strajkiem. Także według polityki historycznej PiS to niemożliwe. Przywódcą strajku był bowiem kto inny…” – wyjaśnia na Twitterze Leszek Miller.

Jan Kulczyk bardzo entuzjastycznie reagował na premierę filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” – Wajda zrobił to po mistrzowsku, dialogi są mistrzowskie i ten [Robert Więckiewicz – przyp. red.] gra Wałęsę pięć razy lepiej niż Wałęsa, w związku z tym fajny produkt wyszedł – mówił.

„Teraz tylko trzeba tego Wałęsę w odpowiednim momencie [nakierować], żeby powiedział, że te kaczki, ta kaczka, to jest nieszczęście dla Polski” – kontynuował nieżyjący już milioner.

„Teraz trzeba go podsterować. Żeby to, co on powie, szło codziennie we wszystkich gazetach, na pierwszej stronie. Bo po tym filmie klimat wokół Wałęsy się poprawi, zobaczysz” – zapewniał byłego premiera Leszka Millera.

Jeżeli to wszystko nie jest w stanie oświecić obrońców systemu, prawdopodobnie nic już nie zdoła zmienić ich światopoglądu. Obserwujemy bowiem, ze sporym poślizgiem czasowym, iście patologiczny układ. Jak widać, steruje się naszymi umysłami nie tylko za pomocą mediów politycznych. Również popkultura, kinematografia i wiele innych dziedzin życia wykorzystuje się w tym celu. Natomiast rozpaczliwe tłumaczenia polityków możemy interpretować zerojedynkowo. Mianowicie jako potwierdzenie ich przekonania o tym, że wszyscy jesteśmy idiotami.

Popularne na otopress.pl



KONIECZNIE ZOBACZ