N

Niemcy nie mieli wyboru. Właśnie podjęli trudną decyzję ws. linii Condor

Niemcy nie mieli wyboru. Właśnie podjęli trudną decyzję ws. linii Condor




Od kilku tygodni nie milkną echa przejęcia przez Polskę niemieckich linii lotniczych Condor. Ma się ona stać częścią składową PLL Lot. Polska grupa lotnicza zaskoczyła takim posunięciem całą Europę. Jak bowiem wiadomo, najczęściej to nasze spółki były przejmowane przez kapitał zagraniczny.

Prawo i Sprawiedliwość punktuje u swojego elektoratu. Tuż przed wyborami prezydenckimi obserwujemy kolejne ruchy świadczące o legendarnym już „wstawaniu z kolan”. To właśnie wygaszanie państwowych przedsiębiorstw uważane jest przez elektorat partii rządzącej za największy grzech rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Nic więc dziwnego, że PiS zrobiło wszystko, by pozyskać linie Condor.

LOT się rozrasta, Niemcy musieli podjąć trudną decyzję

Obserwujemy niezwykle zaciętą kampanię przed wyborami prezydenckimi. Niemalże każdy błąd może być brzemienny w skutkach dla każdej ze stron. Dlatego też politycy szukają kolejnych sposobów, by zyskać zaufanie obywateli. Nie ulega wątpliwości, że przejęcie linii Condor zdecydowanie pomoże kandydatowi startującemu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Od jakiegoś czasu pojawiały się teorie, że Niemcy mogą nie pozwolić na ostateczne przejęcie swoich linii przez Polaków.

Dziś jednak dotarła do nas informacja, która rozwiewa wszelkie wątpliwości. Nie ulega już dyskusji czy Condor faktycznie trafi w polskie ręce. Obserwujemy zatem prawdziwą ekspansję Polskich Linii Lotniczy LOT. Tych samych, których – jak mówił kilka lat temu Donald Tusk – nie można próbować ratować na siłę.

Politycy partii rządzącej z dumą ogłosili w niedzielę, że Niemiecki Urząd Antymonopolowy zgodził się na przejęcie niemieckich linii przez polskiego potentata. Od razu pojawiły się jednak zarzuty o to, że ta transakcja może być dla LOT-u nieopłacalna. Taka teza podpierana jest m.in. faktem, iż Condor realizuje głównie loty czarterowe. Nie posiada natomiast sublicencji, jak wiele innych firm, np. na loty Lufthansy.

Mateusz Morawiecki i jego ministrowie przekonują jednak, że to przejęcie to początek wielkiej ekspansji państwowych linii. Oby wszystko się udało, gdyż – jak wiadomo – nasi zachodni sąsiedzi przez wiele lat zacierali ręce na przejęcie polskiego rynku lotniczego.

Popularne na otopress.pl



KONIECZNIE ZOBACZ