R

Rząd żeruje na panice? Orlen wyznaczył ceny, które ścinają z nóg

Rząd żeruje na panice? Orlen wyznaczył ceny, które ścinają z nóg




Rząd Zjednoczonej prawicy żeruje na panice, którą wywołał koronawirus? Wszystko na to wskazuje. Jak bowiem czytamy nie tylko w mediach, ale i w relacjach zwykłych klientów stacji paliw Orlen, ceny nowych produktów są wręcz skandaliczne. Szczególnie jeśli mówimy o nowym środku dezynfekującym. Kto to „przyklepał”, w dodatku tuż przed wyborami? Internauci słusznie zauważają, że na zdumiewających działaniach państwa korzystają dyskontowi potentaci jak Lidl, Biedronka czy Kaufland. 

Od wielu tygodni jesteśmy zapewniani, że władze robią wszystko, by pomóc obywatelom strzec się przed koronawirusem. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, a także opcji koalicyjnych, dwoją się i troją, by pokazać nam, jak bardzo rząd się o nas troszczy. Słowa nie pokrywają się jednak z działaniami. Albowiem to, co robi właśnie Orlen – państwowe przedsiębiorstwo – woła o pomstę do nieba.

Gdy brakuje respiratorów, łóżek szpitalnych, a nawet w sklepach mamy do czynienia z niedoborem żywności, rząd sprawia wrażenie jakby zacierał ręce na dodatkowe przychody w budżecie. Skąd tak śmiała teza? Otóż, jak wiadomo, w dobie pandemii i zagrożenia epidemicznego, jest gigantyczne zapotrzebowanie na środki dezynfekujące. Nic więc dziwnego, że marka Orlen postanowiła błyskawicznie wypuścić na rynek własny tego typu produkt. Internauci słusznie zauważają, że na zdumiewających działaniach państwa korzystają dyskontowi potentaci jak Lidl, Biedronka czy Kaufland.

Nic nie wskazuje jednak na to, by decyzja o uruchomieniu produkcji była podyktowana troską o zdrowie i życie obywateli. Sądzimy tak, gdyż cena najnowszego produktu Orlenu absolutnie nie możemy nazwać przyzwoitą. Wręcz przeciwnie.

Co robi Orlen? Biedronka i Lidl zacierają ręce

Aż 95 złotych trzeba zapłacić za pięciolitrowy kanister z płynem o działaniu wirusobójczym. Produkt ten przeznaczony jest głównie do dezynfekcji rąk. Masowe dostawy płynu na stacje Orlen rzecz jasna są bezpośrednio związane z możliwą epidemią koronawirusa. Dlaczego obywatele są zawiedzeni?

Otóż, jak czytamy między innymi w opiniach pod wpisem Agrounii, na nieodpowiedzialnych działaniach ludzi zarządzających Orlenem skorzystają sprytne dyskonty, jak Biedronka, Lidl czy Kaufland. Państwo natomiast, zamiast dbać o obywateli i szeroką dostępność płynu do dezynfekcji, chce jak najwięcej zarobić. W wielu opiniach ludzie zgodnie przyznają, że cena tego produktu powinna wynosić dokładnie tyle, co koszty wprowadzenia go na rynek.

Jak nietrudno się domyślić, gdyby tak było – płyn kosztowałby wówczas znacznie mniej. Nikt jednak nie pomyślał o tym, że dla wielu wydatek rzędu blisko stu złotych może być nie do udźwignięcia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy jest problem z dostępnością wielu produktów spożywczych i higienicznych, a te, które są, drożeją z dnia na dzień.

Wiecie, że w kraju zamykane są kolejne bazary i targowiska (zlokalizowane na powietrzu) a rekordy sprzedaży notują…

Opublikowany przez Agrounia Sobota, 14 marca 2020

Miejmy nadzieję, że ktoś w Orlenie się opamięta. Na szczęście obecna władza ma tendencję do wycofywania się z głupich pomysłów. Czy jednak perspektywa szybkiego, łatwego poprawienia wyników spółki nie zaburzy szefom koncernu poglądu na sytuację? Oby nie. Przypomnijmy, że środki do dezynfekcji wciąż można kupić w zaufanych sklepach w internecie.

źródło: własne, money.pl

Popularne na otopress.pl

Loading RSS Feed



KONIECZNIE ZOBACZ