Rząd wprowadza nowe ograniczenia. Dziennikarz nie wytrzymał, padły mocne słowa

Mateusz Morawiecki - nowy minister sportu w rządzie Pis
Fot. Wikimedia/Kancelaria Premiera

Rząd wprowadza nowe ograniczenia w związku z pandemią koronawirusa. Swoją opinię w tej sprawie przedstawił krytycznie nastawiony do PiS, dziennikarz Łukasz Warzecha.

Zgodnie z nowymi obostrzeniami wprowadzonymi przez rząd Polacy nie będą mogli uczestniczyć w zgromadzeniach skupiających więcej niż dwie osoby. Nie będą mogli również opuszczać swoich domów w sprawach o mało istotnym znaczeniu. Będzie można za to wychodzić do sklepu lub apteki.

„Widzę, że władza przykręca śrubę. Czyli w teorii trzyosobowa rodzina nie może wyjść razem w odludnym miejscu na spacer. Na spacer zresztą w ogóle nie można wyjść. To są ograniczenia ze stanu wyjątkowego bez stanu wyjątkowego – i nie do utrzymania” – napisał dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy”.

„Pisałem już wiele razy, napiszę ponownie: im większa dysproporcja między liczbami zachorowań i zgonów a przyjętymi restrykcjami, tym trudniej będzie je utrzymać i tym gorzej będą przyjmowane” – dodał.

„Chyba pójdę na sklepu. Będę szedł bardzo okrężną droga, bo nie pamiętam, jak się tam idzie. Policji życzę serdecznie powodzenia w egzekwowaniu najnowszych decyzji władz” – stwierdził w kolejnym wpisie.

Damian Zioło
Absolwent dziennikarstwa na UW. Interesuje się głównie polityką. Na Otopress.pl zajmuje się głównie publicystyką.