Koronawirus. Wojciech Cejrowski szokuje. Namawia Polaków do…

Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski potrafi zabrać głos niemalże na każdy temat. Właśnie na komentowaniu otaczającej nas rzeczywistości polega audycja, w której bierze udział – Studio Dziki Zachód. Podróżnik zza oceanu komentuje najczęściej wydarzenia polityczne. Usłyszeliśmy jednak również jego opinię na temat koronawirusa.

Jak wiadomo, autor serii „Boso przez świat” jest żarliwym katolikiem. Od lat powtarza, iż właśnie w takim duchu został wychowany. Niektórzy zaliczają go do radykałów. Sam jednak nie widzi niczego złego w swoich poglądach i postulatach. Często jednak są one kontrowersyjne. Ponadto zdarza się, że ludzie pukają się w czoło słysząc kolejne komentarze Cejrowskiego.

Wojciech Cejrowski o koronawirusie: trzeba wyjść na ulice

Koronawirus to teraz temat numer jeden. Nie tylko w Polsce, ale w większości miejsc na ziemi. Wirus z Wuhan najmocniej dziesiątkuje społeczeństwo włoskie. W Polsce na szczęście śmiertelność jest bardzo niska, jednakże – aby zminimalizować wzrost zachorowań – rząd wprowadza kolejne restrykcje. Czy Wojciech Cejrowski popiera takie działania? Jak usłyszeliśmy – niekoniecznie…

Łukasz Szumowski opowiedział, co będzie robił po zakończeniu pandemii. Można pozazdrościć

Być może trudno w to uwierzyć, ale Cejrowski uważa, iż koronawirus może zostać pokonany m.in… modlitwą. Szczególnie szokujący może być fakt, iż znany podróżnik porównał bieżącą sytuację do czasów epidemii dżumy. Miała ona miejsce w Europie w czternastym wieku. Wtedy – jak powiedział Wojciech Cejrowski – „krzyż był obnoszony” m.in. we Włoszech. Dziś, pieklił się Cejrowski, papież Franciszek „mówi to pustych placów”. Współprowadzący audycję Krzysztof Skowroński słusznie zauważył, że „wówczas ludzie mieli nieco mniejszą wiedzę na temat rozprzestrzeniania się wirusa drogą kropelkową”. Podróżnik nie dawał jednak za wygraną.

Cejrowski po raz kolejny mocno o szczepionkach. Ten wpis zmieni wiele

Wojciech Cejrowski obstaje przy przekonaniu, iż wówczas zarazę udało się pokonać dzięki pomocy Boga. „W Polsce zamyka się kościoły, odgradza się ludzi od Boga” – mówi wściekły Cejrowski. Następnie pokusił się o dość kontrowersyjny postulat:

Po ulicach powinny pielgrzymki chodzić – zaapelował Wojciech Cejrowski.

Czy podróżnik nie widzi, co dzieje się m.in. na Półwyspie Apenińskim? Cóż, jego wiara musi być naprawdę mocna. Cejrowski nie uznaje bowiem zaprzestania chodzenia do kościoła nawet w dobie tak dramatycznej sytuacji. Dodatkowo uważa, iż wierni powinni gromadzić się w bardzo licznych grupach. Takie działanie – na co wskazują najtęższe umysły tego świata – jest absolutnie niewskazane.