Wielki przekręt rządu PiS wyszedł na jaw! To dla nich koniec świata

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński

Rząd PiS w takich opałach nie był już dawno. Bez cienia przesady można powiedzieć, że dla nich to koniec świata. Wydawało się bowiem, że pandemia, nad którą partia rządząca do końca nie panuje, to największy ich problem. Nic bardziej mylnego.

Spór o to czy powinny w terminie (10 maja) odbyć się wybory prezydenckie trwa w najlepsze. Opozycja chce ich przesunięcia. Jarosław Kaczyński i jego ludzie przekonują z kolei, iż polityczni oponenci po prostu boją się pewnej porażki. Z kolei Borys Budka ze swoim obozem twierdzą niezmiennie, iż troszczą się tylko o zdrowie Polek i Polaków.

Wszystko wskazuje na to, że wybory tak czy owak zostaną rozpisane. Rząd Prawa i Sprawiedliwości – na to wygląda – doprowadzi do nich za wszelką cenę. Nie wszystko jednak może pójść tak, jak sobie zaplanowali. Zwaliło się im bowiem na głowę więcej problemów, niż się spodziewali. Czy dla PiS to koniec świata? Tak może być! A już na pewno może to być koniec pełni władzy.

Rząd zalicza gigantyczną wpadkę. Może być tragiczna w skutkach

Czy Jarosław Kaczyński padnie ofiarą własnej politycznej gry? To scenariusz wielce prawdopodobny. Lider PiS będzie bowiem musiał tłumaczyć się tuż przed wyborami nie tylko z tego, że w Polsce brakuje testów na koronawirusa, a nawet maseczek ochronnych. Nie tylko również z tego, że wprowadzane są coraz to bardziej absurdalne obostrzenia w poruszaniu się. Brzemienny w skutkach może okazać się natomiast przekręt z LOT-em i Condorem w tle.

Jak dziś poinformował m.in. serwis Money.pl, Polska Grupa Lotnicza, do której należą Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowała w poniedziałek, że odstępuje od zakupu niemieckich linii Condor Airlines. Powód? Oficjalnie nieznany. Nieoficjalnie jednak rząd zasłania się niedopełnieniem formalności ze strony Niemców. Jak było naprawdę?

Tego na tę chwilę jeszcze nie wiemy. Pojawiają się jednak coraz bardziej słyszalne doniesienia o tym, że historia z wchłonięciem przez Polskę niemieckich linii była typowo polityczną gierką na kilka tygodni przed wyborami. Politycy PiS od lat odgrażali się przecież, że koniec z wyprzedażą narodowego majątku i państwowych przedsiębiorstw. Ba! Zapowiadano, że teraz to właśnie my będziemy przejmować biznesy innych państw. Przez blisko pięć lat rządów „dobrej zmiany” nic takiego jednak nie nastąpiło. Czyżby zwód z Condorem miał jedynie pomóc Andrzejowi Dudzie w walce o prezydenturę? Bardzo wiele na to wskazuje.

Dla PiS to koniec świata. Jeśli Duda przegra, wszystko się posypie

Polacy mają już ewidentnie dosyć politycznych gierek tak z jednej, jak i z drugiej strony. Wydawało się, że tym razem Prawo i Sprawiedliwość spełni jedną z najgłośniejszych obietnic, którą posługiwali się przez lata. Jednakże również i włączenie linii Condor w szeregi PLL Lot się nie powiodło. Dlaczego zapowiedzieli to akurat tuż przed majowymi wyborami. I dlaczego z niejasnych przyczyn zrezygnowali z transakcji?

Miejmy nadzieję, że rząd jednak postara się wyczerpująco wytłumaczyć Polakom, co się stało. Jeżeli jednak – jak w wielu przypadkach – kwestia pozostanie wyjaśniona tylko połowicznie, zarzuty o kampanijne oszustwo będą ciągle w mocy. „Prawda zwycięży”?

OTOPRESS
Ten materiał to wynik pracy zespołowej. Lista autorów portalu: tutaj Znalazłeś/aś w naszym materiale błąd lub niedopatrzenie? Napisz do nas: redakcja@otopress.pl
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x