Niepokojące doniesienia. Zapłacimy nowy podatek?

podatek plastik

Nie mamy dobrych informacji dla Polaków. Jeśli najnowsze doniesienia okażą się prawdą, już wkrótce pojawi się nowy rodzaj podatku. Prawdopodobnie, nowa opłata spowoduje wzrost cen niektórych produktów. Sprawdź, czego ma dotyczyć planowany podatek.

Popularyzacja recyklingu

Kwestia ochrony środowiska jest niezwykle gorącym tematem w obecnych czasach. Z tego powodu, Stowarzyszenie Polski Recykling zaproponowało wprowadzenie nowego podatku. Opłata byłaby pobierana od plastiku, a konkretnie od produktów, które nie zawierają co najmniej 30% plastiku, pochodzącego z recyklingu. Wspomniane stowarzyszenie twierdzi, że podatek od plastiku przyczyniłby się do rozpowszechnienia idei recyklingu.

[box/]

Zdaniem Rzeczpospolitej, zapisy dotyczące podatku od plastiku miałyby pojawić się przy okazji aktualizacji tarczy antykryzysowej. Według stowarzyszenia dodatkowa opłata za plastik wpłynęłaby pozytywnie na sytuację branży, zajmującej się przetwarzaniem odpadów. Co zaskakujące, pojawiają się nawet głosy, które sugerują, iż jeśli opłata nie zostanie wprowadzona, to wiele firm, gospodarujących odpadami, zbankrutuje.

Czy to oznacza, że przeciętny Polak wyda więcej na swoje codzienne zakupy? Stowarzyszenie Polski Recykling chce, aby z podatek od plastiku nie obowiązywał w odniesieniu do wyrobów farmaceutycznych oraz spożywczych. Zatem, jeśli ceny wzrosną, to niekoniecznie na produkty niezbędne dla życia.

Warto podkreślić, iż opłata od plastiku ma się pojawić także w innych europejskich krajach. Przykładowo, rząd Wielkiej Brytanii już w kwietniu bieżącego roku dostrzegł konieczność wprowadzenia takiego podatku. Rzeczpospolita podkreśla, iż brytyjskie firmy będą miały dwa lata na dostosowanie się do nowych przepisów.

Na koniec warto zastanowić się, czy rzeczywiście duże zużycie plastiku jest problemem w naszym kraju. Dane, które przytacza Rzeczpospolita, wskazują, że Polacy zużywają 6,8 proc. europejskiej produkcji, czyli 3,4 mln ton plastiku.

Źródło: Rzeczpospolita

Zobacz też: PKO BP alarmuje. Klienci mogą stracić pieniądze!