Biedroń rozżalony! „Niech pojadą do mojej mamy!”

Robert Biedroń zabrał głos ws. ostatnich wypowiedzi Prawa i Sprawiedliwości ws. ideologii LGBT. Polityk, wyraźnie rozżalony, wypowiedział słowa, które z pewnością odbiją się szerokim echem w przestrzeni publicznej.

Temat LGBT stał się wiodący w ostatnich dniach. Wszystko dzięki Andrzejowi Dudzie oraz politykom PiS, którzy – przy okazji trwającej kampanii prezydenckiej – ponownie wznieśli go na „sztandary”.

Na tym polu wywiązał się oczywiście spór na linii lewica-prawica. W wyniku medialnej zawieruchy niektórzy politycy PiS wyraźnie nie wytrzymali ciśnienia i wypowiedzieli kilka zdań, za które środowiska LGBT mogą ich znienawidzić. Mowa m.in. o Przemysławie Czarnku, który na antenie TVP Info wypalił: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”.

Robert Biedroń rozżalony! „Niech pojadą do mojej mamy”

Głos ws. wypowiedzi Czarnka oraz innych wpisów lub opinii polityków PiS zabrał Robert Biedroń. Kandydat na prezydenta, który wiele lat temu przyznał, że jest homoseksualistą, był wyraźnie rozżalony.

„Niech pojadą do mojej mamy i powiedzą jej, że nie jestem człowiekiem. Niech powiedzą to tym wszystkim rodzicom dzieciaków, które dziś są szykanowane, opluwane i bite” – powiedział kandydat Lewicy.

„Trzeba nie mieć sumienia i żadnych uczuć, żeby mówić takie rzeczy…” – dodał.