Polacy twierdzą, że koronawirus to ściema. Po tych słowach lekarza wielu się zastanowi

Koronawirus

Epidemia koronawirusa nie wygasa. Pomimo tego wydaje się, że Polacy coraz mniej wierzą w zagrożenie, które niesie za sobą pandemia. Komentuje to lekarz Paweł Grzesiowski, którego słowa mogą dać do myślenia wielu naszym rodakom.

Epidemia koronawirusa w Polsce przybiera na sile. Każdego dnia słyszymy o nowych zakażeniach, a co najgorsze zgonach. Pomimo tego Polacy bagatelizuję zagrożenia. W wyniku zniesienia kolejnych obostrzeń przez rząd nasi rodacy pomyśleli, że – kolokwialnie mówiąc – epidemia to ściema i niewiele robią sobie nawet z nielicznych już zakazów.

Zachowanie Polaków niepokoi lekarzy, którzy coraz głośniej apelują o zachowanie rozsądku. Robi to też minister zdrowia, Łukasz Szumowski, który publicznie wzywa do respektowania obostrzeń takich jak m.in. zachowanie dystansu społecznego czy zakrywania twarzy w miejscach publicznych.

Ostatnio głos w tej sprawie zabrał lekarz Paweł Grzesiowski, który wylał na głowy rozbestwionych Polaków kubeł zimnej wody.

Koronawirusa nie ma? Lekarz wylewa kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy

Paweł Grzesiowski, znany immunolog, zamieścił wpis w serwisie Twitter. Wyjaśnił w nim, dlaczego w najbliższym czasie dojdzie do nawrotu epidemii.

„Czynniki ryzyka nawrotu epidemii: iluzja pokonania wirusa, propaganda sukcesu, duże skupiska ludzi bez zabezpieczeń i dystansu w kościołach. Na wiecach wyborczych, na stadionach, w salach konferencyjnych, na weselach i imprezach masowych” – napisał.

„Nie bądźmy naiwni. Natura zwycięży” – dodał.