Szok. Trzaskowski uderza w LGBT i traci głosy lewicy?

LGBT
Fot. Flickr/EPP

Tego nie spodziewał się nikt. Rafał Trzaskowski wyprowadził mocny cios w kierunku środowisk LGBT. Przy okazji oświadczył, że zgadza się z prezydentem Andrzejem Dudą.

Trwa kampania wyborcza przed drugą turą wyborów prezydenckich. Na placu boju pozostało dwóch kandydatów: Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Zarówno jeden, jak i drugi starają się przekonać do siebie większą grupę Polaków.

Ostatnio prezydent Andrzej Duda oświadczył, że jest przeciwnikiem adopcji dzień przez pary homoseksualne. Następnie, ku zdziwieniu dziennikarzy i ekspertów, w przedstawicieli środowisk LGBT uderzył… Rafał Trzaskowski.

To niebywałe, ponieważ dotąd kandydat Koalicji Obywatelskiej uważany był za jednego z większych sojuszników par homoseksualnych.

Rafał Trzaskowski uderza w LGBT! Szok w środowisku homoseksualnym

Tego nikt się nie spodziewał. Podczas wiecu w Kaliszu Rafał Trzaskowski wypowiedział bowiem słowa, które z pewnością odbiją się szerokim echem i mogą wprawić w konsternację lewicowych sympatyków prezydenta Warszawy.

Jest blisko Bosaka. Wzywa, by nie głosować na Trzaskowskiego!

Podczas spotkania z wyborcami Trzaskowski oświadczył bowiem, że jest przeciwnikiem adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Co więcej, dodał, że w tej kwestii ma takie samo zdanie, jak prezydent Andrzej Duda. „Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe; w tej akurat kwestii zgadzam się z ubiegającym się o reelekcję prezydentem” – powiedział Trzaskowski. Więcej TUTAJ.

Słowa, które wypowiedział Rafał Trzaskowski są niemal gwarantem, iż straci część głosów środowisk lewicowych. Te bowiem wspierają LGBT i kwestia adopcji dzieci przez pary homoseksualne ma dla nich kluczowe znacznie. 

ZOBACZ TAKŻE

Dlaczego Trzaskowski zdecydował się na tak radykalny ruch? Wiele wskazuje na to, że postawił wszystko na jedną kartę i próbuje zdobyć… głosy elektoratu Konfederacji. Nie ma co ukrywać. Ci nie należą bowiem do sympatyków środowiska LGBT i bardzo często głośno artykułują swoją niechęć do pomysłu adopcji dzieci przez homoseksualistów. Trzaskowski chce w ten sposób im się przypodobać i pokazać, że jest gwarantem tego, iż ta zmiana nie zostanie przeforsowana. Trudno jednak uwierzyć w to, by polityk, który przez wiele lat bardzo ciepło wypowiadał się o parach jednopłciowych był w stanie, dość nagle, przekonać zwolenników ideowej prawicy.