Krzysztof Piątek usłyszał fatalne wieści. Gwiazda Realu Madryt zajmie jego miejsce?

Krzysztof Piątek

Krzysztof Piątek co dopiero zakończył sezon Bundesligi i cieszy się krótkim urlopem. Koniec rozgrywek miał niezły, także i humor musiał mu dopisywać. Teraz jednak nadeszła wiadomość, która może wszystko zepsuć. Hertha Berlin szykuje wielki transfer z Realu Madryt! Chcą ściągnąć Polakowi konkurenta.

Wielokrotnie PISALIŚMY o tym, jak był to ciężki sezon dla Krzysztofa Piątka. Najpierw Polak zaliczył zjazd z samego szczytu w Milanie, przestał strzelać gole, aż wreszcie kulturalnie acz stanowczo, pokazano mu drzwi.

Krzysztof Piątek pod koniec zimowego okienka transferowego trafił do Herthy Berlin. Klubu, dodajmy, dosyć nieszczęśliwego dla polskich zawodników. Nie poradzili sobie tutaj m.in. Piotr Reiss, Artur Wichniarek czy Bartosz Karwan. Pobyt w stolicy dobrze wspomina chyba tylko Łukasz Piszczek.

Krzysztof Piątek może mieć konkurenta. Transfer prosto z Realu Madryt

Nasz napastnik nie przywiązywał jednak wagi do przeszłości i podpisał kontrakt z Herthą. W pierwszych meczach szło mu kiepsko, zresztą jak całemu zespołowi. W trakcie pandemii w Berlinie zmieniono jednak trenera i we wznowionym sezonie zaczęło już „żreć”. Zarówno klubowi, jak i samemu Piątkowi.

Może się jednak okazać, że kilka goli w końcowej fazie sezonu, to za mało. Dzisiaj w mediach Krzysztof Piątek mógł przeczytać, że jego klub bardzo chce pozyskać Lukę Jovicia z Realu Madryt.

Hertha chce włączyć się do gry o najwyższe cele w Bundeslidze, a pomóc w tym mają pieniądze milionera, Larsa Windhorsta. Tych na sprowadzenie Serba trzeba będzie wydać dużo. Najpewniej więcej, niż prawie 30-miliony transfer Piątka z Milanu.

Piątek czy Luka Jović? 

Krzysztof Piątek będzie mieć więc trudno. Wiadomym jest, że jeśli do klubu przychodzi zawodnik z Realu Madryt, w dodatku kupiony za wielką kasę, zawsze na początku będzie faworyzowany.

Luka Jović może kosztować bowiem bardzo dużo. Rok temu Real Madryt zapłacił za niego 60 milionów euro, ale piłkarz totalnie rozczarował. W obecnych rozgrywkach strzelił zaledwie dwa gole. Oby Krzysztof Piątek wygrał z nim rywalizację, bo przecież za rok mamy EURO.

Jakub Zegarliński
Redaktor naczelny OTOPRESS.pl. Dziennikarz z zamiłowania. Zainteresowania: od show-biznesu, przez sport, aż po politykę. Lubię być na bieżąco i sprawiać, że inni wiedzą więcej.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x