Doda wyznaje wstrząsającą prawdę. Od początku powstrzymywali ją przed podjęciem niewygodnego tematu

Doda

W mediach społecznościowych Doda podzieliła się tym czego w ostatnim czasie doświadczyła. Przyznała, że ma obawy jak będzie wyglądała jej przyszłość, jednak mimo to się nie poddaje. Wie, że to co robi jest bardzo ważne i trzeba mówić o tym głośno.

W ostatnim czasie Doda poświęca większość swojego czasu na stworzenie ekranizacji „Dziewczyny z Dubaju”. Odłożyła na bok karierę muzyczną i zdecydowała, że nagranie filmu jest dla niej priorytetem i spełnieniem marzeń. Jednak zanim dotarła do tego miejsca w którym dziś się znajduje słyszała wiele opinii oraz przykrych słów w swoim kierunku. Piosenkarka, wie, że później będzie jeszcze gorzej. Jednak mimo to, uznała, że musi poruszyć ten temat.

Doda otwiera puszkę Pandory. Nie wszyscy będą zachwyceni

Dorota Rabczewska przyznała, że gdy tylko zdecydowała, że będzie produkować filmy to była pewna, że nie będą to zwykłe ekranizacje. Chciała, aby każdy film, który wyjdzie spod jej ręki poruszał tematy ważne, przełamujące tabu i wychodzące do widza z przesłaniem. Taki właśnie ma być „Dziewczyny z Dubaju”. Okazuje się jednak, że już na samym początku pojawiało się wiele głosów, które odradzały piosenkarce tworzenie ekranizacji tej książki. Pojawiały się głosy, które powstrzymywały ją przed podjęciem niewygodnego tematu, którego odbiór nie jest pewny.

Doda zapewnia, że nawet przez chwilę nie przyszło jej do głowy by dogadać się i wycofać. Ponadto, wie, że im bliżej końca tym emocje będą jeszcze większe. Film będzie dyskredytowany i ośmieszany. Jednak Dorota jest tego świadoma i nie zamierza wycofywać się gdy już jest tak blisko. Kobieta zdaje sobie sprawę, jak bardzo ten film może namieszać i jaką puszę Pandory otworzy jego premiera.

Druga rocznica śmierci Kory. Piosenkarka ma nowy grób

„Jeżeli chociaż jedna dziewczyna po obejrzeniu tego filmu uzna, że nie warto… TO BYŁO WARTO.”

Mimo wielu przykrych słów Doda wie, że wiele osób jej kibicuje i wspiera ją w dążeniu do celu. W końcu nie chodzi tu tylko o produkcje filmu, który zarobi majątek, ale przede wszystkim takiego, który otworzy innym oczy. Pokaże coś nowego, coś czego niektórzy nie byli świadomi.