Maltretowane niemowlę z Rudy Śląskiej zmarło w szpitalu. Rodzice zostali zatrzymani

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w środę 22 lipca. Do szpitala w Katowicach w bardzo ciężkim stanie trafił miesięczny chłopczyk z Rudy Śląskiej. Miał liczne złamania, obrażenia głowy i zatrzymaną akcję serca. Pomimo wysiłków lekarzy, którzy usilnie walczyli o jego życie, dziecko po kilku godzinach zmarło.

Według Arkadiusza Ciozaka, rzecznika policji w Rudzie Śląskiej, z miesięcznym chłopcem był w domu tylko 30-letni ojciec. Podczas gdy, 29-letnia matka wyszła ze starszą 14-miesięczną córka do sklepu w ich mieszkaniu doszło do tragedii. Mężczyzna zadzwonił do kobiety i powiedział, że ich syn nie oddycha. Kobieta od razu wróciła do domu, już po drodze zadzwoniła na pogotowie.

Niemowlę zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Wszystko działo się około godziny 15.20. Niemowlę było reanimowane już w trakcie transportu do szpitala. Po około 40 minutach reanimacji w skrajnie ciężkim stanie, chłopiec został przekazany na oddział intensywnej terapii. Tam po wykonaniu niezbędnej diagnostyki ujawniono obrażenia mogące świadczyć o tym, że dziecko było maltretowane. Miało liczne złamania i obrażenia głowy. Lekarze stwierdzili u dziecka objawy maltretowania. Mimo wysiłków lekarzy dziecko zmarło.

Rodzice zmarłego chłopca zostali zatrzymani 

– Chłopiec mógł być ofiarą przemocy, dlatego zatrzymaliśmy jego rodziców celem wyjaśnienia tej sprawy. Ich drugie dziecko – 14-miesięczna dziewczynka – również została przewieziona do szpitala, celem zbadania, czy w stosunku do niej również nie dochodziło do przemocy – poinformował st. asp. Arkadiusz Ciozak.

Przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca spowodowane urazem. Jak rozległe były obrażenia i które bezpośrednio przyczyniły się do zgonu, wykaże sekcja zwłok. – Prawdopodobnie pierwsze takie urazy miały miejsce już bezpośrednio po urodzeniu dziecka – powiedział Andrzej Bulandra, chirurg dziecięcy, koordynator Centrum Urazowego dla Dzieci w Katowicach. Lekarze działając zgodnie z prawem powiadomili policję, a ta zatrzymała rodziców. Trwa wyjaśnianie sprawy.