Michał Probierz poskromił swojego zawodnika. Nagranie podbija sieć (WIDEO)

Michał Probierz

Michał Probierz to jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów w Polsce. Wczoraj zaliczył ogromny sukces, ponieważ jego Cracovia zdobyła Puchar Polski. W sieci pojawiło się zabawne nagranie, na którym widać, jak szkoleniowiec… poskramia swojego zawodnika.

Michał Probierz na pierwsze trofeum w swojej karierze trenerskiej czekał dość długo. Udało mu się to w piątek 24 lipca. Na stadionie w Lublinie jego Cracovia zmierzyła się z Lechią Gdańsk.

Szanse obu zespołów były wyrównane, jednak to zawodnicy z Krakowa wznieśli trofeum. „Pasy” pokonały swoich rywali po dogrywce 3-2. Decydującego gola zawodnicy w biało-czerwonych koszulkach zdobyli w 117 minucie, a jego strzelcem był Mateusz Wdowiak.

Mecz był pełen emocji. Świadczy o tym nie tylko wyrównany rezultat, ale i nagrania, które opublikowano na InstaStories Cracovii w serwisie Instagram. Jedno z nich jest wyjątkowo zabawne. Widzimy na nim bowiem… rozjuszonego Michała Probierza.

Michał Probierz poskromił swojego podopiecznego. Zabawne wideo podbija sieć

Na wspomnianym nagraniu widzimy sytuację, do której doszło w trakcie spotkania. Grupa rezerwowych zawodników Cracovii rozgrzewa się przy linii bocznej. W końcu jeden z nich podbiega do trybun… i zaczyna wymachiwać w kierunku kibiców, którzy na nich zasiadają.

Grzegorz Krychowiak o homofobii w piłce nożnej

W tym momencie trudno stwierdzić, czy pobudzał do dopingu fanów Cracovii, czy prowokował przyjezdnych. Nie to jest jednak w tej historii najważniejsze. Nagle w kadrze dostrzegamy bowiem… Michała Probierza. Szkoleniowiec ekipy z Krakowa wpada w tłum zawodników, sztorcuje delikwenta ostrymi słowami i zabiera go na ławkę rezerwowych. To po prostu trzeba zobaczyć.

Dzięki zwycięstwu w Pucharze Polski Cracovia Kraków zagwarantowała sobie udział w kolejnej edycji europejskich pucharów. „Pasy” zagrają w eliminacjach do Ligi Europy. Michał Probierz kilkukrotnie próbował dostać się do fazy grupowej tych rozgrywek, jednak do tej pory mu się to nie udało. Czy tym razem zrobi to z „Craxą”? Wydaje się, że aby to osiągnąć konieczne będą wzmocnienia. Drużyna z Krakowa zakończyła bowiem sezon ligowy na siódmej pozycji w tabeli.