Swiatłana Cichanouska wypowiedziała słowa w które ciężko uwierzyć. Wygląda jakby została do tego zmuszona

Swietłana Cichanouska

Internauci nie mogą uwierzyć, że Swietłana Cichanouska zwróciła się z takim apelem do obywateli z własnej woli. Na nagraniu na pierwszy rzut oka widać, że coś jest nie tak. Coraz więcej ludzi obawia się, że kobieta została do tego zmuszona.

Sytuacja na Białorusi jest coraz bardziej niepokojąca. Powstające protesty skierowane w stronę władz tuż po ogłoszeniu wyborów prezydenckich zamiast się uspokajać przybierają na sile. Swietłana Cichanouska zdecydowała, że dla bezpieczeństwa swojego i najbliższych musi opuścić kraj i wyjechała na Litwę. Tuż po tym w sieci pojawiło się nagranie na którym kobieta prosi obywateli Białorusi o to by nie przeciwstawiali się władzy. Jednak nagranie wywołało wiele kontrowersji, niektórzy przypuszczają, że nie powiedziała tego z własnej woli.

Swietłana Cichanouska z głową w dół przemawia do obywateli

Tuż po wyjeździe na Litwę pojawiło się wiele pogłosek o tym, że kobieta została zmuszona do wyjazdu. Przemawiała za tym między innymi wypowiedź, którą udzieliła przedstawicielki kandydatki Wolha Kawalkowa. Jej zdaniem Swietłana Cichanouska została zmuszona do wyjazdu poprzez wywiezienie siłą zaraz po tym jak rozpoczęły się protesty. Jak podają media w zamian białoruskie władze miałyby uwolnić szefową sztabu Cichanouskiej Maryję Maroz.

Jednak głos podjęła sama zainteresowana, która podkreśliła, że sama podjęła decyzję o wyjeździe. Prawdopodobnie widząc coraz liczniejsze protesty w obawie o zdrowie swoje i swojej rodziny zdecydowała się opuścić kraj. Jednak to nie koniec kontrowersji związanych z kobietą. Swietłana Cichanouska w ostatnim czasie umieściła w mediach społecznościowych nagranie, które miało uspokoić obywateli i nawoływać do tego aby zaprzestali protestów. Jednak film zamiast uspokoić wzbudził jeszcze większy niepokój.

Szczepionka na koronawirusa dostępna od października? WHO wyraża wątpliwości

Na nagraniu Swietłana Cichanouska siedzi w pokoju, jednak widać ją tylko do połowy. Większą część kadru obejmuje roleta za jej plecami. Kobieta przez całe nagranie ma głowę opuszczoną w dół i swoje przesłanie czyta z kartki. Ponadto podczas całego filmu ani razu nie spojrzała w kamerę. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to kobieta, która kandydowała na stanowisko prezydenta ciężko uwierzyć w to, ze opublikowałaby z własnej woli taki film. Każdy polityk stara się jak najbardziej przekonać innych do swoich poglądów, jednak po nagraniu Cichanouskiej tego zupełnie nie widać.