Aleksandra Żebrowska z ważnym apelem. Poparła go własnymi, bolesnymi doświadczeniami

Aleksandra Żebrowska
Aleksandra Żebrowska

Aleksandra Żebrowska kilka dni temu kolejny raz została szczęśliwą mamą. Na kilka dni przed porodem postanowiła opowiedzieć swoją poruszającą historię, która jednocześnie była ważnym apelem. Nikt nie spodziewał się tak szczerego wyznania z jej strony. Wyznała, że po tym otrzymała mnóstwo wiadomości od kobiet w podobnej sytuacji. Uznała zatem, że o tym powinno się mówić głośno. Jej słowa są wzruszające.

Aleksandra Żebrowska ma 33 lata i jest szczęśliwą mamą trzech synów. Ostatni z nich, Feliks, przyszedł na świat 6 sierpnia tego roku. Z uwagi na to, że ludzie bardzo często idealizują życie znanych osób, mało kto spodziewał się, że kobieta ma tak ogromny bagaż doświadczeń i przeżyć. Okazało się, że żona Michała Żebrowskiego była w ciąży 7 razy.

„Są takie sprawy, o których nie da się mówić od razu, o innych nie chce się mówić wcale. „Nieudane” ciąże to temat, o którym rozmawia się ciężko – nawet z najbliższymi. Sama mam kilka takich za sobą – poronienia i na dokładkę ciążę pozamaciczną pod koniec zeszłych wakacji” – zaczyna w swoim wpisie.

Aleksandra Żebrowska z ważnym apelem

Żona aktora nie bez powodu zdobyła się na tak osobiste wyznanie. Podkreśliła, że macierzyństwo jest indywidualną kwestią każdej kobiety. Ktoś, kto nigdy nie przeżył takiej sytuacji, nie zdaje sobie sprawy, z jakim bólem wiąże się utrata dziecka, które nosiło się pod swoją piersią. Długie starania o dziecko również nie są łatwym etapem dla pary. Dlatego apeluje o to, żebyśmy się wszyscy wzajemnie szanowali. Czasem niepozorne pytania typu „kiedy kolejne dziecko?” potrafią być krzywdzące dla kogoś, kto je stracił i nie chce o tym mówić.

Aleksandra Żebrowska wyznała, jak wiele kobiet odezwało się do niej po tym, jak opowiedziała swoją historię. Deklaruje, że to właśnie tak ogromny odzew utwierdził ją w przekonaniu, że trzeba o tym mówić głośno.

„Jeśli chociaż jedna kobieta poczuła się lepiej, czytając o moich przeżyciach, albo chociaż jedna ciocia dzięki temu powstrzyma się przed zadaniem nieodpowiedniego pytania “przy zupie”, to jest to dla mnie dużo ważniejsze niż opinie tych, których to nie dotyczy” – mówi kobieta.