Aleksandr Łukaszenka podjął kolejną decyzję. To może całkowicie zrujnować niepodległość Białorusi

Aleksandr Łukaszenka
Aleksandr Łukaszenka

W związku sytuacją, jaka panuje obecnie na Białorusi, Aleksandr Łukaszenka wciąż poszukuje nowych metod na rozwiązanie konfliktu. Władimir Putin postanowił zatem okazać mu wsparcie. Obaj panowie w ten weekend kontaktowali się ze sobą aż dwa razy. Padły ważne deklaracje ze strony prezydenta Rosji. Wielu twierdzi, że ich wspólne działanie całkowicie zrujnuje niepodległość Białorusi.

Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin postanawiają połączyć siły. Od momentu ogłoszenia wyników wyborczych, sytuacja, jaka tam panuje, jest naprawdę poważna. Na ulicach wciąż trwają protesty, które policja usiłuje brutalnie stłumić. Wszystko przez podejrzenia o możliwości sfałszowania wyników.

Oficjalne dane miały wskazywać na to, że Łukaszenka zdobył aż 80,1 procent poparcia w kraju, a jego największa rywalka, Swiatłana Cichanouska zaledwie 10,1 procent. Wielu poddaje wątpliwości to, że obywatele Białorusi ponownie mieli wybrać Łukaszenkę na prezydenta. W związku z tym o Białorusi mówi teraz cały świat, a to, co tam się dzieje, zdaje się, już dawno wymknęło się spod kontroli.

Aleksandr Łukaszenka otrzymuje pomoc od Putina

W związku z protestami, które nie ustają, zatrzymano w aresztach już tysiące osób. Dodatkowo jest również wiele ofiar śmiertelnych. To, co obecnie się tam dzieje, to prawdziwe piekło dla obywateli tego kraju.

Aleksandr Łukaszenka dostał zatem deklarację od Putina, że może na niego liczyć w kwestii uporania się z obecną sytuacją. Komunikat opublikowany przez Kreml głosi, że Rosja potwierdziła gotowość do okazania niezbędnej pomocy w rozwiązaniu powstałych problemów na podstawie zasad umowy o powstaniu Państwa Związkowego, a także na podstawie Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

Oba państwa są połączone ze sobą wieloma umowami, zatem pomoc, jaką zaoferował Władimir Putin, była tylko kwestią czasu. Z uwagi na wszystkie organizacje, które zrzeszyły ze sobą Rosję i Białoruś, są oni zobowiązani do pomocy sobie nawzajem, w tym również pomocy wojskowej. Wielu twierdzi jednak, że wkroczenie Rosji na Białoruś jedynie pogorszy panującą tam sytuację, a dodatkowo całkowicie zrujnuje niepodległość tego kraju.

„Wygląda na to, że Aleksandr Łukaszenka chce całkowicie zrujnować niepodległość swego kraju. Żałosne” – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych, Linas Linkevicius.