Ukrainka poskarżyła się na pracodawcę na Facebooku. Reakcja Polaków musiała być dla niej szokująca

Ukrainka, która przyjechała do Polski za chlebem, poskarżyła się na Facebooku na jednego z pracodawców. W grupie „Praca Warszawa” udostępniła post, w którym ostrzega potencjalnych zainteresowanych pracą w tym miejscu. Niestety, reakcja „miejscowych” nie była zbyt miła.

Miliony Ukraińców żyją i pracują w Polsce. Podobnie jak my np. na Wyspy Brytyjskie, nasi wschodni sąsiedzi przyjeżdżają do naszego kraju w poszukiwaniu lepszego życia. Jak wiadomo, sytuacja ekonomiczna Ukrainy wciąż jest znacznie słabsza, niż Polski. Co za tym idzie, również poziom życia w tym kraju pozostawia wiele do życzenia.

Młoda Ukrainka poskarżyła się na pracodawcę. Polacy na Facebooku obrzucili ją błotem

Nie od dziś wiadomo, że obywatele Ukrainy często pracują w Polsce za zaniżone stawki. Wielu z nich ima się każdej pracy, byle tylko odłożyć trochę pieniędzy. Emigranci zza wschodniej granicy najczęściej podejmują pracę fizyczną. Mężczyźni wybierają głównie pracę w warsztatach samochodowych czy na budowie. Panie natomiast przeważnie znajdują zatrudnienie jako sprzątaczki, ekspedientki w sklepach czy innych lokalach usługowych.

Młoda Ukrainka w ostatnim czasie zatrudniła się w jednej z warszawskich cukierni. Nie znamy dokładnie sprawy, ale wiadomo, że nie zdołała porozumieć się z pracodawcą i ostatecznie – w niezbyt miłej atmosferze – odeszła z pracy. Najpierw na grupie dla Ukraińców, później w ogólnej grupie „Praca Warszawa” napisała łamaną polszczyzną „Nie polecam pracę”. Natychmiast pojawiły się ksenofobiczne komentarze.

„Wracaj na Ukrainę” – napisał jeden z członków grupy. „Widocznie kazali pracować i nie dawali siedzieć cały dzień w telefonie” – dodał kolejny.

Komentarze te błyskawicznie zyskują dziesiątki polubień. Pojawiają się też kolejne. Rzecz jasna żaden z komentujących nie zna okoliczności, w jakich Ukrainka została zwolniona lub zrezygnowała z pracy. Przeważają jednak sugestie, że nie przykładała się do swoich obowiązków, a poza tym powinna wrócić do swojego kraju.

Ukrainka praca Facebook

źródło: Facebook

  1. Oto, jak Iwona Hartwich tłumaczy się z głosowania za podwyżkami. „Pogrąża się pani”
  2. Tomasz Grodzki o podwyżkach dla polityków. „Senatorowie nie są ślepi i głusi”
  3. Ruch Trzaskowskiego. Czy Polacy go chcą? (SONDA, ZAGŁOSUJ)