Blanka Lipińska była obserwowana przez fanów. To co zrobili całkowicie zrujnowało jej wakacje

Blanka Lipińska, Alek Baron

Baron i Blanka Lipińska mieli spędzić cudowne wakacje w słonecznej Grecji. Jednak to co wydarzyło się już w pierwszych dniach po przyjeździe całkowicie zepsuło jej humor. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć internautom jak ta sytuacja wyglądała z jej perspektywy.

Blanka Lipińska wraz z Baronem znów zdecydowali się wyjechać. Okazuje się, że powrócili do hotelu w Grecji w którym byli już jakiś czas temu. Tak bardzo spodobało im się w tym miejscu, że po wypełnieniu wszystkich obowiązków zawodowych w kraju, długo się nie zastanawiali nad wyjazdem. Jednak nie spodziewali się, że będą uczestnikami tak nieprzyjemnej sytuacji. To co zrobili fani było nie do przyjęcia.

Blanka Lipińska znów wyjechała do Grecji

Nie jest to niczym nowym, że gwiazdy i celebryci decydują się na wakacje daleko od domu ze względu na potrzebę samotności i odpoczynku. Wyjeżdżając jest szansa, że będą mogli spokojnie wypocząć nie narażając się na nachalnych paparazzi oraz biegających fanów. Blanka Lipińska odczuła, że „Stella Island Luxury Resort & Spa” to miejsce w którym zdecydowanie może nabrać sił. Dzięki osłoniętym pokojom i prywatnym basenie pisarka może poczuć się naprawdę wolna.

Wybierając się tam po raz pierwszy nie byli pewni czy będzie to dla nich odpowiednie miejsce. Jednak skusił ich fakt, że hotel zabrania przyjazdu dzieciom. Wiedzieli, że dzięki temu będą mieli spokój i ciszę, a zarazem zrelaksują się jak nigdy. Już po pierwszym dniu okazało się, że był to „strzał w dziesiątkę”. Jednak po kilkunastu dniach Blanka Lipińska przyznała, że musieli powrócić do swojej rzeczywistości by wypełnić obowiązki.

Nie trwało to długo gdy znowu zobaczyliśmy jak pisarka wraz ze swoim ukochanym znów opala się na słonecznej plaży w Grecji. Jednak ciągłe leżenie i jedzenie na zmianę każdemu kiedyś się nudzi. Para w ostatnich dniach zdecydowała się odwiedzić pobliski resort w którym to znajdują się zjeżdżalnie wodne. Właśnie tam Blanka Lipińska została potraktowana w skandaliczny sposób, którego nie zapomni na długo.

„Nie jesteśmy zwierzętami”

Okazało się, że w pobliskim resorcie była również rodzina z Polski, która rozpoznała Blankę. Jednak nie było to wymarzone powitanie idolki, a raczej jak przyznała sama pisarka potraktowali ją jak zwierzę w zoo. Matka z nastoletnią córką zamiast podejść do Blanki i Barona, porozmawiać i poprosić o zdjęcie – zakradły się tak, aby Blanka Lipińska nie zauważyła, że są jej robione zdjęcia. Jednak zrobiły to tak nieudolnie, że zarówno ona jak i Baron widzieli to na własne oczy. Gdy obrócili głowę w stronę fanek, one szybko schowały telefony.

O całym zajściu Blanka Lipińska opowiedziała w mediach społecznościowych. Mimo emocji, które widocznie nią targały zachowała spokój i bardzo kulturalnie odpowiedziała co sama myśli na temat tej sytuacji. Kobieta apeluje do fanów, że takie zachowanie jest skandaliczne, a zarówno ani ona ani Baron nie są zwierzętami, żeby robić im zdjęcia z ukrycia. Blanka podkreśla, że wystarczy podejść i zapytać, a z pewnością nie będzie problemu, aby zrobić sobie z nimi kilka zdjęć.