Tragedia w Kleszczowie na Śląsku. Prokuratura stawia zarzut mężczyźnie, który przyczynił się do wypadku. Zobacz, kim były ofiary wypadku

W sobotę 22 sierpnia na drodze krajowej nr 88 na wysokości wsi Kleszczów, doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginęło dziewięć osób, a siedem zostało rannych. W mediach pojawiają się najnowsze informacje, co do przyczyny dramatycznego zdarzenia. 

Jak doszło do wypadku na śląsku

Przypomnijmy, że biorący udział w wypadku samochód marki renault traffic zderzył się z rozpędzonym autokarem. Zarówno kierowca busa, jak i jego pasażerowie zginęli na miejscu. Z kolei 29-letni kierowca autokaru został przetransportowany do szpitala z poważnymi obrażeniami nogi.

Kierowca autokaru był uwięziony w pojeździe, ratownicy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, aby go wydostać. Osoba ta została zabrana przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W sumie do śląskich szpitali trafiło siedem osób. Nie zagraża im niebezpieczeństwo – powiedział kpt. Damian Dudek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach.

Kim byli pasażerowie busa

Wśród ofiar wypadku była m.in. 23-letnia Karolina i jej chłopak Patryk. Byli najmłodszymi osobami, które zginęły w wypadku. Oboje pochodzili z Podkarpacia. Za miesiąc miał odbyć się ich ślub, dlatego postanowili wyjechać i zarobić trochę pieniędzy przy pracach sezonowych. W zderzeniu busa z autokarem poniósł śmierć na miejscu również krewny kobiety oraz jej znajoma.

Prokuratura stawia zarzut spowodowania katastrofy lądowej 

Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach przekazała, że została zatrzymana jedna osoba, kierująca pojazdem, który nie brał udziału w wypadku, lecz to właśnie zachowanie 67-letni mężczyzny, doprowadziło do tragicznego zdarzenia. Podejrzany usłyszał dziś zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w której śmierć poniosło dziewięć osób, a siedem odniosło obrażenia.

Według wstępnych ustaleń mężczyzna nie wie jak doszło do tej tragedii. Tłumaczy się tym, że nie widział nadjeżdżającego samochodu, a samego momentu wypadku nie pamięta, usłyszał tylko huk. Mężczyzna nie potrafił odnieść się do przedstawionego zarzutu, za który grozi mu nawet 8 lat więzienia. Prokuratura złożyła wniosek o areszt dla mężczyzny.

Zobacz koniecznie: Tragiczny bilans wypadku w Gliwicach, nie żyją wszyscy pasażerowie busa. Najmłodsza ofiara miała zaledwie 23 lata [ZDJĘCIA]