Poważne ostrzeżenie PKO BP. To dotyczy wszystkich Polaków

PKO BP

PKO BP szczególnie uważnie monitoruje sytuację gospodarczo-ekonomiczną naszego kraju. To nie może dziwić, gdyż jest największym bankiem w kraju. Ponadto Powszechna Kasa Oszczędności cieszy się największym zaufaniem Polaków.

Najszybciej rozwija się mBank. Również ten bank jest najchętniej wybierany przez młodych ludzi. Jednakże to państwowa instytucja finansowa prowadzi już ponad 10 milionów rachunków i wciąż może liczyć na zaufanie większości Polaków.

Stąd też zapowiedzi i prognozy przedstawiane przez pracowników i przedstawicieli PKO BP zawsze odbijają się szerokim echem. Tym razem mowa o bardzo negatywnych skutkach epidemii, które mogą być… dopiero przed nami! Nie najlepsze wieści przedstawił nie byle kto, bo sam prezes największego polskiego banku.

Szef PKO BP ma złe wieści – to dopiero początek kłopotów?

Na łamach serwisu next.gazeta.pl czytamy wypowiedź szefa Powszechnej Kasy Oszczędności, który ostrzega przed kolejną falą epidemii. Wydawało się, że najgorsze już za nami. Okazuje się jednak, że – zdaniem ekspertów – możemy spodziewać się wkrótce mocnego uderzenia w stan polskiej gospodarki.

[box/]

Nasze problemy mogą być skutkiem kłopotów w innych krajach – powiedział Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Słowa te padły podczas Forum Ekonomicznego 2020. Rząd jest jednak dobrej myśli. Zresztą sam Jagiełło uważa, że Polakom uda się wyjść z tej sytuacji obronną ręką.

Prezes największego banku jest bowiem spokojny o stan gospodarki. Stosunkowo sprawne wyjście na prostą przewiduje również minister finansów – Tadeusz Kościński. Z kolei Paweł Borys (szef Polskiego Funduszu Rozwoju) jest całkowicie spokojny. PRzypomina swoje słowa sprzed kilku tygodni i zapewnia, że się wtedy nie pomylił. – 1 lipca br. ogłosiłem, że zakończyła się recesja w Polsce. I to jak najbardziej podtrzymuję – podkreśla Borys.

PKO BP i inne banku, w dobie pandemii, musiały dostosować się do wielu wytycznych unijnych czy tych wdrożonych przez ministerstwo finansów. Polacy zaobserwowali m.in.:

  • Ustalenie maksymalnej stopy oprocentowania kredytów
  • Czasowe zaostrzenie kryteriów przy przyznawaniu finansowania
  • W wielu bankach – wstrzymanie ofert skierowanych na przykład do nowych firm
  • Inicjatywy banków zachęcające do ograniczania kontaktu, m.in. „zrzutki” wśród znajomych za pośrednictwem aplikacji bankowych