Prezydent Francji Emmanuel Macron staje po stronie ekologów. Myśliwi oburzeni

Prezydent Francji Emmanuel Macron jeszcze do niedawna chętnie brał udział
w spotkaniach z myśliwymi. Teraz jednak zmienia taktykę i wszystko wskazuje na to, że poprze ekologów.

Z całą pewnością jest to jedna z najważniejszych decyzji podjętych w ostatnim czasie przez francuskiego polityka. Emmanuel Macron przecież jeszcze do niedawna popierał łowieckie lobby i co więcej, miał z nim doskonałe stosunki. Czy odwrócenie się do nich plecami i zakazanie polowania na ptaki z użyciem kleju, jest dobrym wizerunkowo posunięciem?

Tradycja związana z polowaniem na ptaki przy użyciu kleju liczy sobie we Francji setki lat. Przez cały ten czas popierana była przez francuskich władców. Emmanuel Macron jest pierwszym, który mówi dość. Prezydent Francji wypowiedział się na ten temat dopiero
w czwartek. Swoją decyzję poparł tym, iż taki sposób polowań został w Europie zdelegalizowany już w latach 70. XX wieku. We Francji natomiast wciąż są myśliwi, którzy mają ku temu uprawnienia. Decyzja Macrona nie spodobała się nie tylko francuskim myśliwym,
ale i Komisji Europejskiej, która grozi sankcjami i postępowaniem sądowym.

https://www.instagram.com/p/CEmWKH7JDTS/

Ostro zareagowali także sami myśliwi, którzy obiecują, że sprawa tak łatwo nie ucichnie. Nie jest to we Francji nowością. Francuscy myśliwi oraz ekolodzy spierają się w tej kwestii od dawna. Dodatkowo wielki wpływ myśliwych na francuską politykę podkreślany jest od setek lat. Nawet Nicolas Hulot – były minister środowiska, przyznał, że działalność myśliwych w dużej mierze przyczyniła się do jego odejścia ze stanowiska w 2018 roku.

Nagły zwrot akcji, który zaskoczył Francuzów

Przyznać trzeba, że podjęta przez Emmanuela Macrona decyzja, z całą pewnością może nieźle zdziwić. Jeszcze trzy lata temu obecny prezydent Francji wyprawiał swoje 40. urodziny na terenach łowieckich zamku Chambord. Podczas przyjęcia chętnie fotografował się
z myśliwymi oraz obiecywał im podjęcie szeregu działań, które naturalnie wpłynąć miały na ich korzyść. Postanowienia zawarte zostały w tak zwanym „Pakcie z Chambord”. Na jego mocy, lobby łowieckie miało pomóc mu w zdobyciu poparcia w społeczności lokalnej.

Faktycznie Emmanuel Macron już od dawna obiecywał poparcie kwestii ekologów. Nikt jednak nie spodziewał się, że tym samym odwróci się od myśliwych. Nieoficjalnie mówi się o tym, że taka decyzja może go naprawdę wiele kosztować. Warto zaznaczyć, że myśliwi stanowią we Francji ogromną i bardzo wpływową grupę. Łowami zajmują się także kluczowi francuscy politycy.

Okazuje się jednak, że cała sytuacja nie jest czarno-biała. Emmanuel Macron istotnie zakazał polowania z użyciem kleju, ale jednocześnie wyraził zgodę na zabicie kilkunastu tysięcy turkawek. We Francji ich liczebność drastycznie maleje. Taka decyzja wywołała natychmiastowe oburzenie w środowisku ekologów. Wszystko wskazuje więc na to, że Macron zadarł nie tylko z myśliwymi, ale również z organizacjami pro środowiskowymi, a jego chaotyczne decyzje mogą mu tylko zaszkodzić.

ZOBACZ TAKŻE:
1. Załamana Khloe Kardashian cały czas płacze. Czy koniec programu podzieli rodzinę?
2. Przepis na szybkie pączki. Ta receptura to prawdziwy hit w sieci
3. Julia Wieniawa po raz pierwszy mówi o rozwodzie swoich rodziców
4. Premier League wraca już dziś. Sprawdź nasze typy
5. Przepis na niedzielne ciasto z jabłkami, które pokocha Twoja rodzina