Monika Zamachowska publikuje zdjęcie, z którym wiąże się tragiczna historia rodzinna

Monika Zamachowska wspomina zmarłego brata

Monika Zamachowska jest znaną i cenioną prezenterką telewizyjną. Dlatego też na jej temat często rozpisują się gazety i portale internetowe. Tym razem jednak to sama Zamachowska zdecydowała pokazać się ze strony, z której jej nie znaliśmy. Chodzi o szczere wyznanie, a dokładnie fotografię, która wspomina jej zmarłego brata. O tej historii mało kto wiedział, a Zamachowska opisała ją ze szczegółami.

Monika Zamachowska szczerze o swoim zmarłym bracie

Zamachowska postanowiła skorzystać z chwili wolnego i wybrała się w odwiedziny do swojej mamy. Już wcześniej Internet obiegły zdjęcia tarasu, gdzie Monika Zamachowska pomagała w porządkach. Trzeba przyznać, że mama Zamachowskiej ma olbrzymi gust i dar do roślin. Oprócz tego gwiazda ekranu telewizyjnego zdecydowała się na zwiedzanie Wrocławia. Nic jednak nie poruszyło Internautów tak bardzo, jak zdjęcie, które właśnie opublikowała na swoim Instagramie. To wspomnienie tragicznie zmarłego brata, Filipa. Cała sytuacja rozegrała się kilka ładnych lat temu.

„U Mamy na półeczce taki Polaroid. Maman, mój ś.p. brat, Filuś i ja na koniku. Ledwo widać, a mimo to, wrócił do mnie tamten czas razem ze wszystkimi emocjami… Znajdujecie czasem takie zdjęcia?” – napisała Monika Zamachowska pod opublikowanym zdjęciem, które możecie zobaczyć poniżej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Monika Zamachowska (@monikazamachowska)

Jak zginął brat Moniki Zamachowskiej? Filip Pietkiewicz zajmował się produkcją filmową. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w marcu 2012 roku, kiedy we własnym domu został znaleziony martwy. W głośnym materiale Super Expressu, który powołał się na ustalenia prokuratury, przekazano, że Pietkiewicz przedawkował narkotyki i alkohol. To był niewątpliwie olbrzymi cios dla rodziny.

Po komentarzu i zdjęciu, które zamieściła Monika Zamachowska można odnieść wrażenie, że znana prezenterka telewizyjna do dzisiaj nie pogodziła się z tragiczną śmiercią swojego brata.

„Nie wierzę, że zrobienie zdjęcia odbiera duszę, ale za to jestem pewna, że w tej ramce zamknięty jest ocean uczuć. Dlatego trzeba robić zdjęcia i trzeba do nich wracać. Z czasem wszystko blednie i się zaciera, a przecież nasze życie jest takie kolorowe i zaskakujące na każdym jego etapie” – napisała pod fotką Zamachowska.

„Grzeje” teraz w Polsce: