Patostreamy powróciły na polski YouTube. Powitajcie youtubeshore

Youtubeshore

Po kilku wyrokach dla patotwórców, myśleliśmy, że era patostreamów na polski YT dobiegła końca. Myliliśmy się. Poznajcie youtubeshore.

Od dłuższego czasu YouTube postanowił zwalczać wszelkie treści nieodpowiednie dla młodych widzów. Do tej walki dołączyły w Polsce media, jak również i rząd. Doprowadziło to w konsekwencji do kilku głośnych skazań czołowych przedstawicieli kontrowersyjnej twórczości.

Jednym z nich był DanielMagical. To właśnie on stał się synonimem popularnych patostreamów. Pozwoliło mu to zgromadzić małą fortunę. Jednak nie uchroniło to go od kłopotów. Ze względu na kilka mocnych słów i problemów ze skarbówką, użytkownik trafił do więzienia. Zbiegło się to z czasem z innymi głośnymi odejściami twórców patostreamów.

Część z nich postawiła na profesjonalizacje swojej działalności w internecie. Porzucili „wygłupianie” się przed ekranem, na rzecz ambitniejszych treści. Zaczęli tworzyć vlogi, walczyć na galach Fame MMA. Te ostatnie, notabene, wyrosły z kanału DanielaMagicala. Kiedy już myśleliśmy, że czas tego typu twórczości się skończył, powstało nowe show: youtubeshore.

Youtubeshore: patostreamy 2.0

Nic dziwnego, że w końcu ktoś na nowo podjął się wyprodukowania show w tym formacie. Przyroda nie znosi próżni. Na nowo oglądamy festiwal spożywania alkoholu w ilościach hurtowych. Niewybredne komentarze, dwuznaczne sytuacje – można poczuć się jak w roku 2016.

Sami twórcy odżegnują się jednak od porównań do patostreamów. Mahonek, twórca całego programu, woli nazywać to koleżeńskim spotkaniem. Jest to zapewne spowodowane obawami, o podzielenie losów DanielaMagicala. Jednak trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z odgrzewaniem tego samego formatu, który przyniósł torunianinowi pieniądze.

Pytaniem otwartym pozostaje, jak długo cała formuła się utrzyma. Uczestnicy bardzo starają się, żeby nie przekroczyć zbyt mocno granic na wizji. Jednak nie da się ukryć, że w innych pomieszczeniach dzieje się zdecydowanie więcej, niż pozwala regulamin portalu.

Zobacz także:

 

Mateusz Wróblewski
Dziennikarz Otopress.pl - stawia na wszechstronność. Dla "Oto" pisze zarówno o polityce, jak i show-biznesie czy technologii.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x