Druga fala COVID-19. Świat spogląda na to z przerażeniem

Wszystko wskazuje na to, że COVID-19 ponownie przybiera na sile. W letnich miesiącach w wielu miejscach zanotowano spadek zachorowalności. Na jesieni jednak cały świat spodziewa się drugiej, równie silnej fali.

Świat z przerażeniem spogląda na nadchodzącą drugą falę COVID-19. Choć do tej pory większości z nas wydawało się, że sytuacja jest już w miarę opanowana, w wielu miejscach na ziemi znów notuje się gwałtowne skoki zachorowalności. W Polsce w tej chwili kwarantanną objętych jest 118 tysięcy osób, a w sobotę 19 września zanotowano nowy rekord zakażeń, który wyniósł 1002 przypadki. Wszystko wskazuje na to, że zarówno liczba osób objętych kwarantanną, jak i chorujących na COVID cały czas rośnie. I to dosłownie z dnia na dzień!

Specjaliści przekonują, że wzrost zachorowań spowodowany jest tym, że znaczna część ludzi powróciła już do normalnego trybu życia. W wielu miejscach otwarto nawet bary i kluby. Tak było w przypadku Włochów, którzy są jedną z narodowości, które najbardziej ucierpiały w wyniku COVID-19. W połowie lata rząd zezwolił na otwarcie dyskotek, które jednak ze względu na wzrost zakażeń, znów zostały zamknięte.

Rosnąca liczba osób przebywających w Polsce na kwarantannie związana jest także z powrotem do szkoły. Wiele placówek zamknęło się po tym, jak wykryto w nich koronawirusa. W związku z tym na przymusową kwarantannę trafili nie tylko uczniowie, ale i mieszkające z nimi rodziny. To znacznie komplikuje całą sytuację.

Nie tylko Polska znajduje się w trudnej sytuacji. COVID-19 groźny również w USA, Francji i Włoszech

Oczywiście to tylko niektóre z krajów, które zmagają się ze skokiem zachorowań. W tej chwili prawie cała Francja jest w czerwonej strefie. Jeszcze tydzień temu sytuacja nie wyglądała na tak groźną. Władze zdecydowały się jedynie na zamknięcie Paryża. W tej chwili jednak prawie cała Francja określona jest jako miejsce wysokiego ryzyka. Podobnie sytuacja wygląda w Hiszpanii, która wprowadza kolejne obostrzenia. Najnowsze dotyczyć mają przede wszystkim mieszkańców Madrytu. Między innymi zamknięte zostaną parki, a bary, sklepy i restauracje muszą ograniczyć liczbę gości do 50%.

W bardzo trudnej sytuacji znalazła się także Wielka Brytania. Premier Johnson zastanawia się nad wprowadzeniem ponownego lockdown. Najprawdopodobniej jednak rząd będzie wprowadzał go stopniowo, aby jak najmniej skomplikować życie mieszkańców. Z problemami spowodowanymi COVID-19 zmaga się także USA. Ostatniej doby wykonano tam ponad milion testów na koronawirusa. Choć jest to rekordowa liczba, eksperci i tak zapewniają, że to zbyt mało, aby powstrzymać pandemię.

Pandemia psuje rynek

Światowa pandemia negatywnie wpływa także na cały rynek i gospodarkę. Jak wskazują najnowsze notowania giełdowe, ponowny wzrost zachorowań znacząco osłabił wiele akcji oraz waluty. Inwestorzy patrzą na to z przerażeniem, co jeszcze bardziej pogarsza międzynarodowe relacje biznesowe. Są jednak państwa, które powoli starają się powrócić do normalności. W Indiach po przeszło sześciu miesiącach otwarto Taj Mahal, mimo iż jest to kraj z jedną z najwyższych zachorowalności. Do życia powraca także Nowa Zelandia. Władze eliminują dotychczasowe dystanse społeczne.

Jak jesień wyglądać będzie w Polsce? Odpowiedzi na to pytanie szuka wielu naszych rodaków. Wciąż jednak nie wiadomo czy polski rząd wprowadzi ostrzejsze obostrzenia oraz czy czeka nas kolejny lockdown. Z całą pewnością najlepszym rozwiązaniem jest śledzenie szybko zmieniającej się sytuacji. Wiele osób spodziewa się także, że kraje Unii Europejskiej reagować będą wspólnie.

ZOBACZ TAKŻE:

Monika Szczepańska
Dziennikarka Otopress.pl - tworzy treści głównie do działów: show-biznes i lifestyle.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x