Rafał Ziemkiewicz wyrzucony! Koniec dobrej zmiany w TVP

Rafał Ziemkiewicz wylatuje z TVP

Rafał Ziemkiewicz – kontrowersyjny, prawicowy publicysta wylatuje z TVP. Co dalej z gwiazdą „W tyle wizji”?

Czystki w mediach publicznych ciąg dalszy. Tym razem trafiło na popularnego prezentera „W tyle wizji”. Rafał Ziemkiewicz, bo to o nim mowa, stał się persona non grata w TVP. To wszystko za sprawą jego rzekomych powiązań z branżą futrzarską, z którą obecnie walkę prowadzi PiS.

Kontrowersyjny publicysta jest obecny w polskiej sferze publicznej od lat. Debiutował jeszcze w XX wieku opowiadaniami fantasy. Zresztą to właśnie ta działalność przyniosła mu rozgłos i pieniądze. Dopiero później, bo w latach 90., angażuje się w publicystkę polityczną. Jego książki „Polactwo”, „Michnikowszczyzna” stają się bestsellerami. Ziemkiewicz krytykuje w nich przemiany zachodzące w Polsce, jak i całą klasę polityczną.

Sam określa się jako nowoczesny endek. Od lat sympatyzuje ze skrajną prawicą, czego skutkiem były liczne oskarżenia o antysemityzm. Sam w odpowiedzi mówi, że jest co najwyżej judeoscepytkiem. Nie przeszkodziło mu to zostać jednym z ulubieńców Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej, mógł sobie pozwolić na krytykę partii.

Rafał Ziemkiewicz: niepokorny w TVP

Jednak od kilku miesięcy karta zdaje się odwracać przeciwko pisarzowi. Najpierw jego najnowsza książka została ocenzurowana w serwisie Allegro. Co prawda udaje mu się sprzedać duże ilości książki za pośrednictwem innych metod sprzedaży, jednak był to wyraźny znak, że pętla na szyi autora powoli zaczyna się zaciskać.

Kolejny cios spadł zaledwie przed ostatnim weekendem. Wywiad z Ziemkiewiczem, przeprowadzony przez Monikę Jaruzelską, został usunięty z serwisu YT. Na dzień dzisiejszy, próby odwołania od tej decyzji nie przynoszą rezultatów.

Ostatnim i najcięższym dla kariery publicysty doświadczeniem jest dzisiejsza utrata programu „W tyle wizji”. Od początku dobrej zmiany w TVP, audycja cieszy się niesłabnącą popularnością. Głównie za sprawą Ziemkiewicza i jego błyskotliwych uwag. Kres twórczej działalności w tym programie przyniosły odkryte powiązania prowadzącego z właścicielami jednej z ferm futerkowych. Prawdą jest, że autor pracuje w portalu finansowanym, przez futerkowego potentata. Ten argument wydaje się być jednak naciągany. Różne podmioty mogą finansować media i trudno oczekiwać, że szeregowy dziennikarz będzie sprawdzał z jakich środków pochodzą wpłaty.

Dlatego wydaje się, że jest to powód wymyślony na siłę. Prawdziwą motywacją jest zapewne twarda krytyka rządów Zjednoczonej Prawicy przez Rafała Ziemkiewicza w ciągu ostatnich miesięcy. Kierownictwo TVP prawdopodobnie doszło do wniosku, że nie będzie dłużej tolerować takich wybryków. Efektem tego jest zwolnienie prezentera.

Zobacz także:

 

Mateusz Wróblewski
Dziennikarz Otopress.pl - stawia na wszechstronność. Dla "Oto" pisze zarówno o polityce, jak i show-biznesie czy technologii.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x