Unia Europejska nie odpuszcza. Polska i Węgry pod pręgierzem

Unia Europejska kontra Polska

Nie można zazdrościć polityką Polski i Węgier obecnego położenia. Unia Europejska jest gotowa na radykalne rozwiązania względem państw.

Spory na linii Warszawa – Bruksela nie ustają. Tak samo zresztą jak podobne nieporozumienia między Budapesztem, a Brukselą. Kolejny front pomiędzy państwami tej części Europy,  a stolicą Unii Europejskiej został otwarty za sprawą trwających obecnie ustaleń budżetowych. Jest to o drażliwa kwestia, ponieważ obie strony posiadają w swoich rękach argumenty dające im duże możliwości oddziaływania.

Zasadniczą sprawą, o którą toczą się spory, są pieniądze. Pomysł zaciągnięcia wspólnego europejskiego długu na rzecz rozpędzenia gospodarki po pandemii, spotkał się z powszechną akceptacją. Jednak nie jest to porozumienie bez zgrzytów. Państwa powszechnie znane z swojej polityki oszczędzania (Austria, Holandia, Dania) postanowiły naciskać na jak największą ilość obostrzeń, umożliwiających ograniczenie wypłaty środków ze wspólnej kasy.

Głównym pomysłem tej grupy, mówiącej głosem premiera Holandii, jest powiązanie wysokości wypłat pieniędzy z praworządnością. Nie jest to nowa idea. Od kilku lat pobrzmiewa ona z ust polityków Zachodu, w kontekście Polski i Węgier.

Unia Europejska mówi jasno: jeśli Polska chce być we Wspólnocie musi przestrzegać prawa

Polskie oraz Węgierskie władze zdają sobie z tych zabiegów sprawę. Dlatego nie ustają w działaniach na rzecz zakończenia wobec obydwu krajów procedury sprawdzającej z artykułu 7. To właśnie z punktu dotyczącego ochrony wartości unii europejskiej zostało wszczęte postępowanie, które psuje nastrój polityką braterskich krajów. Są to: wolność, demokracja, rządy prawa, poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej oraz równość.

Polski rząd nie wyklucza jednak poparcia dla mechanizmu powiązania wysokości kwot dofinansowania z praworządnością. Ustami swoich rzeczników powtarza, że jest gotowy poprzeć takie rozwiązanie, jeśli zostaną jasno określone reguły oceny państw. W odpowiedzi na te słowa, europarlamentarzyści przygotowali projekt drabiny eskalacyjnej, mającej pomóc w łagodzeniu konfliktów pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnoty, a centralą.

A jest o co walczyć. 750 miliardów euro to pokaźna suma pieniędzy. Pomoże ona na pewno rozruszać gospodarkę z pandemicznego marazmu ostatnich miesięcy. Do porozumienia musi jednak dojść, gdyż Polska i Węgry posiadają możliwość blokowania budżetu.

Zobacz także: