Za nami spotkanie Kaczyńskiego i Ziobro. Dziennikarze i eksperci już wiedzą, co ustalono

Ziobro

Zakończyło się spotkanie z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Wynik tych niezwykle ważnych rozmów nie jest jeszcze znany, jednak w sieci zaroiło się od opinii oraz komentarzy na ten temat.

To zdecydowanie najpoważniejszy spór w Zjednoczonej Prawicy. Starli się bowiem liderzy dwóch ugrupowań – Jarosław Kaczyński z PiS oraz Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski. Chodzi oczywiście o sprzeciw tego drugiego wobec ustaw o zakazie hodowli zwierząt futerkowych oraz tzw. „bezkarnościowej”.

Sytuacja była na tyle poważna, że Jarosław Kaczyński groził zerwaniem koalicji oraz rządem mniejszościowym. Ostatecznie do tego nie doszło, aczkolwiek dziś odbyło się kolejne spotkanie prezesa PiS z liderem Solidarnej Polski.

Oficjalnie nie znamy jeszcze wyniku tych rozmów, jednak w sieci już teraz zaroiło się od opinii oraz komentarzy na ten temat.

Kaczyński i Ziobro rozmawiali kolejny raz. Mnóstwo komentarzy na Twitterze

Spotkanie Kaczyńskiego i Ziobro zakończyło się ok. godziny 20:30. Niektórzy dziennikarze, w tym m.in. z serwisu Onet.pl, twierdzą, że miało ono bardzo ostry przebieg. Oficjalnie nadal nie wiadomo jednak, jakie decyzje zapadły podczas tych kluczowych dla przyszłości koalicji rządzącej rozmów.

„Piłka jest cały czas po stronie Solidarnej Polski i wszystko zależy od ich decyzji; Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe na wszelkie scenariusze, zależy nam na współpracy, aby móc realizować program, ale musi to być współpraca konstruktywna” – mówiła z kolei jeszcze przed spotkaniem rzeczniczka PiS, Anita Czerwińska.

Po spotkaniu niemal do czerwoności rozgrzał się Twitter. Na portalu społecznościowym zaroiło się bowiem od opinii oraz komentarzy.

„Prezes dogadał się z ZZ. Konflikt w Zjednoczonej Prawicy zażegnany” – napisał Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

Podobny wpis zamieścił Cezary Gmyz, korespondent TVP w Niemczech. „Dogadali się” – napisał bez ogródek.

„Zjednoczona Prawica nie radzi sobie z kryzysem, więc skupia się na sporach personalnych i organizuje długi cykl spotkań ostatniej szansy” – ironizował z kolei lewicowy publicysta i związkowiec, Piotr Szumlewicz.

„Nie sądzę, żeby zamiarem pana Jarosława Kaczyńskiego było upokarzanie Zbigniewa Ziobry. Oczywistym zamiarem jest przetrącenie mu kręgosłupa i doprowadzenie do paraliżu, ale to można robić bez upokarzania” – mówi natomiast były polityk PiS, Ludwik Dorn.

Damian Zioło
Absolwent dziennikarstwa na UW. Interesuje się głównie polityką. Na Otopress.pl zajmuje się głównie publicystyką.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x