Koronawirus. Przerażeni klienci znów robią ogromne zapasy żywnościowe. Sklepy wprowadzają limity na produkty

koronawirus

Juź raz przeżyliśmy sytuację w której to idąc do sklepu zastaliśmy puste półki. Dla większości z nas ta sytuacja była dość nietypowa i bardzo denerwująca. Koronawirus w Polsce i na świecie znów nabiera na sile – czy to oznacza, że powinniśmy obawiać się braków w sklepach?

Koronawirus na całym świecie znów sieje spustoszenie. W ostatnich miesiącach wydawało się, że pandemia się nieco osłabiła, kraje zaczęły rozluźniać restrykcje, a obywatele poczuli się bezpieczniej. Jednak już dziś wiemy, że to był błąd, a liczba osób zarażonych zaczęła nagle rosnąć. Nic dziwnego, że coraz więcej osób przygotowuje się na kolejny lockdown. Klienci robią ogromne zapasy, a sklepy zdecydowały się wprowadzić limity na niektóre produkty.

Koronawirus w Polsce i na świecie

Każdy z nas doskonale pamięta jak wyglądała sytuacja w sklepach gdy COVID-19 pojawił się w Polsce. W wielu z nich w ciągu kilku godzin zaczęło brakować podstawowych produktów takich jak mąka czy papier toaletowy. Była to dla nas dość nietypowa i niekorzystna sytuacja. Polacy wykupywali produkty w ilościach hurtowych, przez co część osób nie mogła kupić choćby podstawowej ich ilości. Podobna sytuacja miała miejsce w wielu innych krajach, gdzie koronawirus siał spustoszenie.

Sieci sklepów starały się nadążać z dostawami produktów tak, aby nie było sytuacji, że na sklepach są pustki. Niestety, nie zawsze się to udawało. Jednak nauczeni tą sytuacją powinniśmy wiedzieć, że nie ma potrzeby gromadzenia zapasów. Nawet podczas lockdown’u sklepy były otwarte i można było w każdej chwili dokupić potrzebne towary.

Znów zabraknie papieru toaletowego?

24 września brytyjskie media ogłosiły rekord przyrostu zakażeń. W ciągu jednego dnia w Wielkiej Brytanii odnotowano 6634 przypadków nowych zakażeń. Jest to najwyższy wynik od 1 maja kiedy to ogłoszono 6201 zakażenia. Jak informują media koronawirus spowodował 40 zgonów w ciągu doby. Nic dziwnego, że obywatele odczuwają niepokój i starają się zabezpieczyć na wszelkie możliwe sposoby.

Jak informuje Brytyjskie Konsorcjum Detalistów łańcuchy dostaw tamtejszego handlu są mocniejsze niż kiedykolwiek, dlatego obywatele nie powinni obawiać się braku produktów. Sieci detaliczne takie jak Tesco, Asda, Lidl czy Aldi zapewniają o dostępności produktów i podkreślają, że nie mają żadnych problemów z zatowarowywaniem swoich sklepów. Jednak mimo to, jedna z największych sieci handlowych Morrisons zdecydowała się wprowadzić limity na produkty. Ma to być sposób na uniknięcie wcześniejszej sytuacji z wykupywaniem produktów przez przerażonych klientów.

Dziś rano w Polsce poinformowano o kolejnym rekordowym wzroście zakażeń. Koronawirus tym razem zaraził 1587 osób z szesnastu województw. Ministerstwo Zdrowia informuje również, że zmarły 23 osoby. Obecna sytuacja lada moment może przypominać tą z Wielkiej Brytanii. Jeżeli Polacy zaczną robić zapasy sklepy będą zmuszone do ograniczenia ilości sprzedaży najpopularniejszych produktów.

Agnieszka Wilkosz
Dziennikarka Otopress.pl - pisze głównie o show-biznesie. Nie są jej jednak obce inne dziedziny, jak choćby kwestie społeczne.
0
Chętnie poznamy Twoje zdanie, skomentuj artykułx
()
x