Monika Olejnik: widzimy, co najbardziej podnieca polityków

Monika Olejnik

Monika Olejnik, dziennikarka TVN24 oraz felietonistka „Gazety Wyborczej”, skomentowała koalicyjny spór w Zjednoczonej Prawicy. Olejnik wyraziła swoją opinię na temat sytuacji, która od kilku dni rozgrzewa media.

Spór w Zjednoczonej Prawicy powoli wygasa. Politycy skonfliktowanych ugrupowań zawarli porozumienie, jednak do „dogrania” pozostały jeszcze detale. Polacy przez kilka dni, za pośrednictwem mediów, obserwowali jednak niekończący się teatr. Przedstawiciele koalicji przerzucali się bowiem oskarżeniami i próbowali wywierać na sobie presję.

Tę sytuację za pośrednictwem swojego Facebooka skomentowała Monika Olejnik. Dziennikarka TVN i felietonistka „Gazety Wyborczej” przyznała, że wie, co najbardziej „podnieca polityków”.

Przyznała również, że z kryzysu znacznie silniejsza niż dotychczas wyszła Solidarna Polska. Wraz z nią oczywiście Zbigniew Ziobro, czyli lider ugrupowania.

Monika Olejnik: widzimy, co najbardziej podnieca polityków

„Widzimy, co najbardziej podnieca polityków: władza i pieniądze. Solidarna Polska urosła w siłę i postanowiła się rozpychać. A to nie w smak premierowi i naczelnikowi. Zbigniew Ziobro, często kpiąc, recenzował wizyty premiera Morawieckiego w Brukseli” – napisała dziennikarka.

„Obserwowaliśmy walkę między „leszczykiem” a „delfinem”. Wreszcie prezesowi cierpliwość się skończyła. Politycy PiS publicznie mówili, że młodzi niedoświadczeni nie będą rządzić największą partią. Pojawiły się pogłoski, że Ziobro może stracić stanowisko. Ba, nawet dowiedzieliśmy się, kto może być jego następcą. Ale okazało się, że politycy Solidarnej Polski to twardziele i nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Wszyscy, jak jeden mąż, stanęli za Zbigniewem Ziobrą” – dodaje Monika Olejnik.

Olejnik pisze, że Jarosław Kaczyński zrozumiał, iż jedyną szansą na zażegnanie sporu w Zjednoczonej Prawicy jest wejście do rządu. „Nareszcie najważniejsi politycy nie będą jeździć na Nowogrodzką, tylko Nowogrodzka przeniesie się w Aleje Ujazdowskie” – napisała dziennikarka.

Wpis Olejnik ochoczo komentowali internauci. Co ciekawe, jeden z nich skrytykował… telewizję TVN. Nawiązał bowiem do sytuacji, w której dziennikarze tej stacji na bieżąco śledzili każdy ruch polityków Zjednoczonej Prawicy. „Dziennikarze nie znoszą krytyki ale muszę to napisać. Nagromadzenie polityków PiS-u w tym programie jest już nieprzyzwoite. Od 2015 nie oglądam TVP i obawiam się, że z TVN24 też zrezygnuję” – napisał.