Michał Wiśniewski załamany. Nie żyje jego przyjaciel

Michał Wiśniewski

Michał Wiśniewski zamieścił wzruszający wpis. Pożegnał w nim swojego przyjaciela, który nagle zmarł. Artysta był wyraźnie wstrząśnięty tym, co się stało.

Fani Michała Wiśniewskiego musieli być wstrząśnięci. Artysta zamieścił bowiem w sieci dość niespodziewany wpis. Poinformował w nim o śmierci swojego przyjaciela. Zrobił to jednak w środku nocy, dlatego wiele osób, które śledzą profil muzyka nie mogło uwierzyć w to, co się na nim pojawiło.

Michał Wiśniewski ujawnił bowiem, że zmarł Adam Śledzianowski, wielki fan Ich Troje, który towarzyszył zespołowi przez wiele lat. Artysta, wnioskując po tym, co napisał, był załamany nagłym – bo tak wynika z jego komentarza – odejściem przyjaciela.

„Dziś opuścił mnie najwierniejszy z wiernych. Przyjaciel całej mojej rodziny. Domownik i człowiek o niezwykłym sercu, które nagle stanęło…” – pisze Michał Wiśniewski we wstępie swojego wpisu.

Michał Wiśniewski poinformował o śmierci przyjaciela. Wzruszający wpis

W dalszej części swojego komentarza Wiśniewski składa kondolencje rodzinie Adama Śledzianowskiego. „Całej rodzinie, Andrzejowi, Agnieszce i Jagodzie najszczersze kondolencje” – pisze. Następnie zwraca się już bezpośrednio do zmarłego.

„Wiesz Adaś, człowiek żyje tak długo jak ostatnia osoba, która o nim pamięta. Ja, Pola, moje dzieci i z pewnością ich dzieci będą wiedziały kim był ten niezwykły z najzwyklejszych. Do zobaczenia kochany!” – podkreśla.

W międzyczasie Michał Wiśniewski zmienił również swoje zdjęcie profilowe na żałobne. Dodał do niego bowiem czarną wstążkę. Dał tym samym wyraz, jak ważną osobą był dla niego Adam Śledzianowski.

„Adasiu Bóg Cię zabrał do nieba . Kondolencje dla Rodziny i dla Ciebie Michał” – napisała jedna z fanek Michała Wiśniewskiego. „Mailem to szczęście ze go poznałem. Mały wzrostem, ale wielki sercem. Widoczne tam jesteś potrzebny. Żegnaj przyjacielu” – dodał inny z internautów.

„Jest mi bardzo przykro, więc, że jestem z Tobą myślami, dobrze wiem, co to znaczy stracić bliską osobę, sama rok temu straciłam mamę” – podsumowała pani Anna.

Adam Śledzianowski urodził się 25 marca 1991 roku. W momencie śmierci miał więc zaledwie 29 lat…