Sphinx ma spory kłopot. Czy popularnej sieci restauracji grozi likwidacja?

Sphinx

Sytuacja w branży gastronomicznej nie jest najlepsza. Okazuje się, że nawet najwięksi giganci na polskim rynku mają kłopoty. Sieć restauracji Sphinx to jednej z bardziej wyrazistych przykładów tego negatywnego trendu. Czy lubianej przez Polaków sieciówce grozi likwidacja?

Sphinx i lubiana shoarma znikną z rynku?

Warto zauważyć, że sieć Sphinx należy do jednej z najpopularniejszych w naszym kraju. Polacy kojarzą tę markę ze smacznymi potrawami kuchni orientalnej w przystępnych cenach. Dość powiedzieć, że popularną restaurację można znaleźć niemalże w każdym ośrodku turystycznym czy centrum handlowym.

Niestety, najnowsze dane opublikowane przez „Business Insider” wyraźnie pokazują, że nad restauracjami Sphinx, a także nad zarządzającą nimi spółką Sfinks Polska zawisły ciemne chmury.

Niewątpliwie panująca epidemia negatywnie odbiła się na dochodach spółki. Najpierw blisko dwumiesięczny lockdown, a później zbyt małe zainteresowanie zamawianiem posiłków na wynos, okazały się niemalże zabójcze dla sieci Sphinx i spółki nią zarządzającej. Nie bez znaczenia są także ograniczenia, którym podlega branża gastronomiczna w tej chwili.

Sfinks zanotował spadek sprzedaży średnio o 30 proc. w okresie od otwarcia gastronomii po lockdownie do końca września. Przez pierwsze sześć miesięcy roku przychody firmy spadły o blisko połowę.

Prezes Sfinksa uspokaja

Jak przyznał prezes spółki Sfinks Polska, podejmowane są wszelkie kroki, aby sytuacja wróciła do normy. Niestety nie jest to proste, gdyż część restauracji nie została jeszcze ponownie otwarta, a spora ilość po prostu przestała istnieć. Powód? Niekorzystne warunki najmu, na które włodarze firmy po prostu nie mogli przystać w obecnej sytuacji.

Z dużym prawdopodobieństwem miłośnicy shoarmy z restauracji Sphinx nie muszą obawiać się, że ich ulubiona potrawa zniknie z rynku. Klientów powinny uspokoić słowa prezesa Sylwestra Cacka, który zaznacza, że mimo trudnej sytuacji firma cały czas rozwija się.

Mimo niepewności na rynku związanej z pandemią kontynuujemy zaplanowany rozwój sieci. Otworzyliśmy już sześć restauracji w tym roku, z czego pięć po odmrożeniu branży. W planach na ten rok są jeszcze przynajmniej kolejne trzy. Będą to restauracje franczyzowe pod markami Sphinx oraz Fabryka Pizzy.

Źródło: Business Insider

  1. Książę Harry wróci do Wielkiej Brytanii. Powodem stan zdrowia Księcia Filipa
  2. Maryla Rodowicz ujawnia kolejne rewelacje. „Po półgodzinie zaciągnął mnie do sypialni”
  3. Erkan Meric z „Więźnia Miłości” wyjawia jak dba o swoje ciało. Fanki szaleją