Ceremonia otwarcia Worlds w League of Legends zachwyciła widzów

League of Legends Worlds 2020 w Szanghaju

Dziś rozpoczęły się Mistrzostwa Świata League of Legends. Emocjonujące rozgrywki poprzedził oszałamiający spektakl animacji.

Rozpoczynające się emocjonujące zmagania najlepszych drużyn na świecie, nie mogły się odbyć bez wspaniałego spektaklu na początek rozgrywek. W tym roku inspirowane były one miejscem, w którym odbywają się mecze, czyli miastem Szanghaj. Mogliśmy zobaczyć wysokie budynki, liczne neony w odcieniach fioletu oraz spadający deszcz. Był on wykonany w taki sposób, że chwilę zajęło uświadomienie sobie spoglądania na iluzję, a nie rzeczywiste zdarzenie meteorologiczne.

Fenomenalnie dobrano nie tylko muzykę, która sprawiła, że szybciej zabiło serce wielu oglądających. Również główna tancerka świetnie wpasowała się w akcję dziejącą się na ekranie. Prawdopodobnie, tak jak i oglądającym, jej również zakręciło się w głowie, kiedy ekrany pokazały przed nią hiperrealistyczną przepaść. Wszystko to złożyło się na spektakl, który budzi wyrazy uznania.

League of Legends Worlds 2020

Po części artystycznej przyszedł czas na rozgrywki. Ponieważ w tym roku odbywają się one podczas pandemii, zabrakło kibicujących na żywo widzów. Jednak zdecydowanie nie brakowało emocji. Już pierwszy mecz pomięty FlyQuest, a TOP Esports był wypakowany licznymi zwrotami akcji. Jednocześnie nadał on rytm dla całego dnia. Jak się okazało, wszystkie rozgrywki były bardzo jednostronne. Szczególnie zabrakło nam pojedynków, które do końca trzymałyby nas w niepewności. Każda potyczka kończyła się przytłaczającym zwycięstwem jednej ze stron.

Jedynym wyjątkiem był mecz Gen.G przeciwko LGD. Chińska drużyna przez długi czas oddawała wet za wet. Ponieważ zwycięzca może być tylko jeden, koniec końców uległa swoim przeciwnikom. Brak zmienności był zdecydowanie tym czego zabrakło pierwszego dnia głównego etapu rozgrywek o tytuł Mistrza Świata League of Legends. Jesteśmy jednak pewni, że jutrzejszy dzień dostarczy znacznie więcej wrażeń.

W niedzielę o godzinie 11:00 zmierzy się G2 z Polakiem, Jankosem, na pokładzie. Jest to drużyna, którą typuje się jako najbardziej prawdopodobnego zdobywcę tegorocznego tytułu. Prawdopodobnie uda im się pokonać gładko Sunning, choć biorąc pod uwagę specyficzny styl tej drużyny, możemy się spodziewać wszystkiego.

Mistrzostwa Świata w League of Legends potrwają miesiąc. 31 października na arenie Pudong w Szanghaju dojdzie do wielkiego finału. Wtedy przekonamy się, która drużyna jest tą najlepszą.

Zobacz także: