Nowa Solidarność kością niezgody? Politycy PO pełni obaw czy Rafał Trzaskowski postępuje słusznie

Niektórzy politycy PO pełni są obaw czy Nowa Solidarność – ruch społeczny, który tworzy Rafał Trzaskowski nie jest przypadkiem konkurencją dla Platformy Obywatelskiej.

„Rafał twierdzi, że Nowa Solidarność ma być uzupełnieniem dla PO, ale kto zagwarantuje, że tuż przed wyborami 2023 nie powie: połowa jedynek dla mojego ruchu, albo startuję samodzielnie.”- swoje wątpliwości w rozmowie z PAP wyraził jeden z polityków PO. Najwięcej z nich pojawiało się podczas wrześniowego posiedzenia parlamentarnego, które miało miejsce w Reducie. Pytań o przyszłość PO, jak i samych wątpliwości było tak wiele, że głos zabrał sam Rafał Trzaskowski.

Jak do tej pory, Rafał Trzaskowski uważa, że Nowa Solidarność w żadnym stopniu nie jest zagrożeniem dla Platformy Obywatelskiej, a jedynie jej dopełnieniem. Ma to być świetna alternatywa zwłaszcza dla młodych osób, które nie chcą zapisywać się od razu do partii. Dzięki temu zyskać będzie mógł nowych wyborców, którzy wcześniej w ogóle nie interesowali się polityką.

W ostatniej rozmowie z TVN24, prezydent Warszawy wskazał 17 października jako datę inauguracji Nowej Solidarności. Niektórzy jednak pozostają nieufni, ponieważ jest to już trzecia data, którą wskazuje Rafał Trzaskowski. W związku z tym Trzaskowski zapowiedział, że zrobi, co w jego mocy, aby do ruchu społecznego móc zapisywać się jeszcze przed jego oficjalnym otwarciem.

Rafał Trzaskowski otwiera Nową Solidarność, a koledzy z partii nie kryją niepokoju

Coraz częściej mówi się o tym, że Nowa Solidarność może być formą zagrożenia dla samego PO. Obaw nie kryją także politycy. Wzmacniają się one tym bardziej, że do tej pory nikt nie wie czym w ogóle zajmować ma się Nowa Solidarność. Póki co Rafał Trzaskowski nie przedstawił żadnego planu ani programu. „Mam trochę poczucie, że Rafał stał się zakładnikiem pomysłu tego ruchu. Pomysł został rzucony, ale teraz jest trochę gorącym kartoflem, nie bardzo wiadomo, co z nim zrobić.”- przyznał jeden z polityków Platformy.

Nowa Solidarność stała się również powodem konfliktu między „schetynowcami” i „budkowcami”. Z informacji, jakie podała PAP, to właśnie politycy z ramienia Schetyny są najbardziej sceptyczni wobec pomysłu Rafała Trzaskowskiego. Wszystkiemu zaprzecza jednak Mariusz Witczak – poseł kojarzony ze Schetyną. „Rozumiem, że ruch Rafała Trzaskowskiego, który jest wiceprzewodniczącym PO, będzie czymś komplementarnym, a nie konkurencyjnym wobec partii. Na pewno warto zagospodarować wszystkich tych, którzy chcą się zaangażować w działalność społeczną, a nie chcą działać w partii. Tak rozumiem intencje Trzaskowskiego.”

https://www.instagram.com/p/CF1nchKHOI2/

Wątpliwości budzi już sama data. Rafał Trzaskowski przesuwa inaugurację już od 5 września. Wszystko z powodu awarii oczyszczalni ścieków Czajka. „Nie dość, że awarii w ubiegłym roku uległy oba rurociągi, to jeszcze dokładnie rok później mamy powtórkę. Dla mnie, jako samorządowca, jest to coś nieprawdopodobnego, bo akurat awarie w instalacjach ściekowych zdarzają się najrzadziej.”- poinformował PAP Jarosław Urbaniak – poseł KO. Niektórzy uważają tym samym, że zwlekanie działa na niekorzyść Trzaskowskiego. Każdy miesiąc zwłoki od czasów przegranej w wyborach prezydenckich, osłabia jego zwolenników. Rafał musi pamiętać, że 10 milionów głosów nie padło na niego, tylko przeciw Andrzejowi Dudzie. Jego zwolennicy to prawdopodobnie jedynie ci, którzy poparli go w pierwszej turze.”- powiedział PAP polityk PO.

ZOBACZ TAKŻE: