AfD znowu prowokuje. Czy Niemcy się opamiętają

Niemcy i plakat AfD

AfD, jedna z największych partii politycznych naszego zachodniego sąsiada, prowokuje swoim kolejnym plakatem. Co na to Niemcy?

Radykalne partie mają to do siebie, że muszą znajdować sobie wrogów. Nie inaczej jest z niemiecką AfD (Alternative für Deutschland), która jako punkt swoich ataków obrała sobie imigrantów. Myliłby się ten, kto myśli, że chodzi jedynie o przybyszy spoza Unii Europejskiej. Na celowniku formacji znalazła się również Polska wraz z Grecją.

AfD jest obecna na niemieckiej scenie politycznej od 7 lat. W 2013 roku została zawiązana i od razu zdobyła szeroki rozgłos swoimi radykalnymi hasłami gospodarczymi. Domagała się zniszczenia euro, jako wspólnej waluty oraz przeobrażenia modelu współpracy w ramach UE. Po przegranych wyborach tego samego roku (4,7% przy 5% progu), partia skręciła w stronę antyimigranckiej polityki. Jak się 4 lata później okazało, tak zajadła krytyka polityki otwartych drzwi, dała im 3 wynik w wyborach parlamentarnych i prawie 100 miejsc w Bundestagu.

Pomimo sukcesów partia obecnie jest na skraju upadku. A to za sprawą wewnętrznych konfliktów, które powstały między członkami. Ugrupowanie wyraźnie podzieliło się na bardziej umiarkowaną i radykalną frakcje. Niemcy dodatkowo zaczęli głosić hasła ocierające się o nazizm, co przyciągnęło uwagę kontrwywiadu państwowego. W konsekwencji partia utraciła sporo ze swojej wcześniejszej popularności.

Niemcy straszą Polakami

Jednym z najbardziej frustrujących epizodów dotyczących partii, było opublikowanie plakatu, który przedstawiał Greków i Polaków jako rabusi. Obrazek sugeruje, że te dwie nacje odbierają pieniądze Niemców. Tak ohydne pomówienia są tym bardziej bulwersujące, że obie strony korzystają na dużym obrocie we wzajemny handlu. Polacy nie tylko handlują z Niemcami, ale również wykonują usługi, często lepiej niż rodowici pracownicy.

Hasła prezentowane przez partię, przywołują najgorsze skojarzenia z czasów II wojny światowej, która dotknęła tak okrutnie całą Europę. Tak wysokie notowania dla partii, która odwołuje się do wzorców sprzed 80 lat, budzi strach przed tym, co jeszcze może obudzić się w Europie. Niemcy zdecydowanie muszą zastanowić się nad tym, w jaki sposób traktują swoich partnerów.

Zobacz także: