Krzysztof Jackowski ma konkurencje? Viola Kołakowska snuje kolejne teorie i przepowiednie w sprawie koronawirusa

Viola Kołakowska
Viola Kołakowska

Viola Kołakowska nie daje za wygraną i wciąż głosi swoje teorie dotyczące pandemii koronawirusa. Aktorka zdaje się być w stu procentach pewna, że za zaistniałą sytuacją kryje się jakiś spisek. Ponownie apeluje do wszystkich, żeby nie przestrzegali wprowadzonych obostrzeń. 

Viola Kołakowska od samego początku pandemii publikuje w sieci kontrowersyjne materiały. Jest przekonana, że mamy do czynienia ze spiskiem. Miałby on dotyczyć całego świata i gdyby Polski rząd nie stosował się do wytycznych rządu światowego, doprowadziłoby to do wojny. Celebrytka powołuje się również na prywatne rozmowy z politykami.

„Coś wam powiem, nie używając nazwisk. Jeden z najważniejszych polityków w tym kraju w rozmowie prywatnej powiedział jasno i wprost, że nie ma żadnej pandemii. Gdyby polski rząd nie stosował się do wytycznych, które zostały mu z góry narzucone, gdyby nie stosował się do wytycznych rządu światowego, mielibyśmy tutaj już Białoruś albo Syrię. Byłaby wojna” – mówi.

Leszek Miller ostro komentuje działania rządu. Europoseł nie przebierał w słowach

Viola Kołakowska snuje kolejną teorię w sprawie pandemii

Aktorka twierdzi, że to wszystko, co dzieje się obecnie ma związek ze światowym resetem finansowym. Podkreśla, że już od samego początku informowała, że chodzi o grubszą sprawę niż tylko wirus, który miałby być zwykłą przykrywką. Przewiduje również, że w związku z tym, w ciągu najbliższych dwóch lat zmienią się wszystkie systemy finansowe i rządowe.

„Mówiłam, że chodzi o grubszą sprawę. Mówiłam, że nie chodzi o żadnego wirusa, że to jest przykrywka do czegoś, do grubej sprawy, która się odbywa”

Ile rocznie zarabia Cristiano Ronaldo? Kwota zwala z nóg

Ponadto Viola Kołakowska twierdzi, że manipulacją są również liczby, które rząd podaje do wiadomości publicznej.

„Media bardzo pieknie zmanipulowały liczby. Równanie można rozłożyć na różne liczby i za każdym razem będzie to robiło inne wrażenie, mimo że wynik jest taki sam. Zinterpretowano Wan taką wersję, która ma na was zadziałać drastycznie” – informuje.

Kosiniak-Kamysz wie, co jest przyczyną wzrostu zakażeń. Polityk nie ma złudzeń

Po wygłoszeniu swoich teorii ponownie zaapelowała do swoich obserwatorów, by nie nosili maseczek ochronnych. Według niej najlepszym dowodem na to, że nie trzeba tego robić, jest to, że niektórzy politycy podczas swoich wystąpień również ich nie mają.