Nie żyje wybitny polski aktor Wojciech Pszoniak. Od lat zmagał się z okropnym nowotworem. Z jakich ról go zapamiętamy?

Wojciech Pszoniak nie żyje
Wojciech Pszoniak nie żyje

Dziś rano media obiegła tragiczna informacja o tym, że nie żyje jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. Wojciech Pszoniak zmarł w wieku 78 lat w wyniku walki z nowotworem. W swoim dorobku artystycznym miał wiele wspaniałych ról, z których na pewno go zapamiętamy. 

Wojciech Pszoniak zmarł w jednym z warszawskich szpitali dziś rano. Aktor był absolwentem PWST. Grał nie tylko w produkcjach kinowych, ale również występował na deskach najważniejszych teatrów w naszym kraju. Odgrywał rolę w teatrze Powszechnym i Narodowym w Warszawie, a także w Teatrze Starym w Krakowie.

Stadion Narodowy zamieniony w szpital tymczasowy, to oznaka braku przygotowania? Schetyna nie ma wątpliwości

W 2008 roku został odznaczony francuskim Orderem Zasługi za „wkład w rozwój stosunków polsko-francuskich w dziedzinie kultury”. Z kolei w 2011 roku odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Na swoim koncie ma wiele wspaniałych ról. Przez lata odgrywał ważne role w filmach między innymi Andrzeja Wajdy. Jego odejście jest ogromną stratą dla polskiej kinematografii.

Nie żyje wybitny polski aktor Wojciech Pszoniak. Z jakich ról go zapamiętamy? 

Do najważniejszych filmów w jego karierze z pewnością można zaliczyć: „Ziemia obiecana”, „Wesele”, „Danton”, „Czarny czwartek”, „Mistyfikacja”, „Korczak”, „Skazany”, „Nie ten człowiek”, „Chaos”, „Motylem jestem czyli romans 40-latka”, „Gniazdo”, „Twarz anioła”. To jednak zaledwie kropla w morzu wszystkich ról, które odegrał przez całe swoje życie.

Marcin Najman ośmieszony? Ta konferencja Fame MMA na długo pozostanie w pamięciach widzów

Artysta wyróżniał się swoim stylem gry i niepowtarzalną charyzmą, która intrygowała reżyserów. W związku z tym na brak propozycji nie mógł narzekać. Grał u boku takich aktorów jak Daniel Olbrychski czy Andrzej Seweryn. Zawsze powtarzał, że aktorstwo jest dla niego sposobem patrzenia na świat. Ponadto Wojciech Pszoniak nigdy nie uważał się za zawodowca, był niesamowicie skromną osobą.

Jako pierwszy o jego śmierci poinformował ks. Andrzej Luter, który regularnie go odwiedzał. Z czasem nowotwór, z którym się zmagał, zaczął być na tyle uciążliwy, że aktor nie mógł już normalnie funkcjonować.

Uczestnicy programu "Hotel Paradise" zaręczeni. Fani myślą, że to żart

„Bywałem u niego w ostatnich tygodniach, dniach i godzinach życia. Pragnął sakramentów, ale i rozmów. Jedna z nich, na dwa tygodnie przed śmiercią, trwała kilka godzin. Tydzień później kolejne spotkanie, ale to już było bardziej milczenie, i bezradność. Wielki aktor nie mógł już nic powiedzieć, każde słowo przychodziło mu z trudnością” – wyznaje duchowny.

Zniknęła z Klanu. Właśnie poinformowano o jej dramacie, nie żyje jej życiowy partner