Krzysztof Piątek nie ma innego wyjścia? Do akcji wkracza Mateusz Borek

Krzysztof Piątek i Mateusz Borek

Krzysztof Piątek już wkrótce powinien zmienić klub. Tak przynajmniej uważa Mateusz Borek, który dla polskiego napastnika ma nawet gotową radę. Jego zdaniem zawodnik Herthy Berlin powinien wrócić na Półwysep Apeniński. W końcu tam radził sobie najlepiej.

Krzysztof Piątek bardzo przeciętnie zaczął nowy sezon niemieckiej Bundesligi. Nie pomógł transfer przeprowadzony przez jego klub, tuż przed startem rozgrywek. Jhon Cordoba od razu wskoczył do pierwszego składu i prezentuje solidną, równą formę. W pięciu meczach zdobył trzy bramki. Polak zagrał w takiej samej liczbie spotkań, ale na listę strzelców wciąż się nie wpisał.

Nie pomaga również fatalna forma całego zespołu. Hertha wygrała tylko w premierowej kolejce, w kolejnych czterech mecz wygrywali już rywale. To sprawia, że berlińczycy są ostro krytykowani przez media. „Bild” przytacza przykład Piątka, jako symbol słabej postawy drużyny ze stolicy Niemiec.

Mateusz Borek: Krzysztof Piątek? Jego szansą może być wypożyczenie

Niemieccy dziennikarze podkreślają, że Krzysztof Piątek jest najdroższym transferem w historii klubu. W styczniu Hertha zapłaciła za niego Milanowi 24 mln euro.

W tej sytuacji głos w sprawie Piątka zabrał Mateusz Borek. Współtwórca Kanału Sportowego w programie BUNDESTALK nie widzi dla Polaka innego rozwiązania, jak spróbowanie szansy w innym klubie.

– Myślę o 18-miesięcznym wypożyczeniu. Nie ma też gwarancji, że on pójdzie w styczniu z Berlina do Florencji i nie grając regularnie przez pół roku wejdzie do składu, po czym stanie się gwiazdą. Można by mu po prostu dać czas – powiedział Mateusz Borek.

– Hertha postawiła blok wtedy, gdy naprawdę poważnie rozmawiało się o Fiorentinie. Moim zdaniem zimą się zgodzą. Po pierwsze trzeba zejść z pensji i mieć jakąś nadzieję na to, że wróci do swojego środowiska naturalnego, w którym strzelał gole. Gdy się znowu sprawdzi, może ktoś da te oczekiwane 25 milionów euro – dodał.

Krzysztof Piątek do zimy klubu na pewno nie zmieni. Trudno również przypuszczać, by do tego czasu jego sytuacja w klubie się zmieniła. Jedną szansą może być kontuzja jego konkurenta. W innym przypadku będzie wchodził na boisko jedynie z ławki.