To się dzieje teraz! Pożar w kamienicy Hanny Lis, koszmar dziennikarki

Hanna Lis mieszkanie pożar

Hanna Lis właśnie przeżywa prawdziwe chwile grozy i relacjonuje wszystko na Instagramie. Dziennikarka poinformowała, że uczestniczy Marszu podpalili racami jedno z mieszkań w jej kamienicy. Pod budynkiem znajdują się właśnie cztery zastępy straży pożarnej, a relacja gwiazdy o tym, co się teraz dzieje, jest zatrważająca! 

Hanna Lis relacjonuje właśnie zatrważające wydarzenia sprzed swojego budynku. W kamienicy, w której mieszka, na jedynym z balkonów powiewała tęczowa flaga i plakat Strajku Kobiet. Nieustaleni sprawcy rzucili na balkon race lub inne materiały pirotechniczne, przez które zajęło się inne mieszkanie. Strażacy właśnie walczą, żeby ugasić pożar i nie dopuścić do tego, żeby przeniósł się on ma inne mieszkania.

Edyta Górniak w fatalnym stanie. Wiemy, co się stało

Hanna Lis przeżywa prawdziwy koszmar, zatrważająca relacja dziennikarki

– Cztery zastępy straży pożarnej pod moim domem, a ci idioci dalej napieprzają racami. Nie widzę tutaj kordonów policji, ani stu policyjnych suk, które broniły domu prezesa Kaczyńskiego przed kobietami. Dziwna sprawa, prawda? Ale płoną mieszkania w centrum Warszawy, spoko – wykrzyczała wściekła Hanna Lis.

– No jest coraz lepiej. Właśnie ci cholerni patoidioci, przechodząc z racami, jak zwykle obok mojego domu, podpalili jedno z mieszkań. Do pierdla z nimi wszystkimi. Zdelegalizować ten cholerny marsz nienawiści – kontynuuje Hanna Lis.

Jackowski podał datę, 15 grudnia. "Zostało nam mało czasu, to wszystko je*nie"

– Dalej odpalają race, tak jakby się nic nie stało. To co od lat, słuchajcie, dzieje się na „Marszach Nienawiści”, bo to nie jest żadne świętowanie polskiej niepodległości, to są regularne, wojenne marsze, które rokrocznie przetaczają się ulicami Warszawy. To powinno zostać w końcu zdelegalizowane, zanim ktoś na tej wojnie zginie. Miał szczęście, właściciel mieszkania, które spłonęło tutaj na Powiślu, że nie było go akurat w domu. A co gdyby był? – słyszymy w następnej relacji dziennikarki na Instagramie.

Po chwili pojawiła się kolejna relacja Hanny Lis.

– Z filmiku, który opublikowano właśnie na Twitterze wynika, że to nie było przypadkowe podpalenie, że to nie jest tak, że ta raca tam wpadła do tego mieszkania przez przypadek. Była wymierzona w mieszkanie, na którego balkonie wisi baner Strajku Kobiet. I teraz zacytuję, to co się pojawia na tym filmiku: jeden z bandziorów mówi: „Niech płonie kur*a”, a drugi przytomnie zauważa: „to nie to mieszkanie”, no brawo wy, brawo za taki patriotyzm – skwitowała Hanna Lis w relacjach na swoim Instastries.

 

Hanna Lis mieszkanie

Hanna Lis mieszkanie

Mąż Małgorzaty Rozenek porwany i pobity. Miał wdać się w romans