Krzysztof Stanowski ostro o prezesie Stali Mielec. Padło słowo „honor”

Krzysztof Stanowski

Krzysztof Stanowski znów nie gryzł się w język. W swoim najnowszym programie „Stanowisko” na Kanale Sportowym ocenił ostatnie zmiany w Stali Mielec, w tym zwolnienie trenera Dariusza Skrzypczaka. Mocno oberwało się prezesowi klubu – Bartłomiejowi Jaskotowi.

Krzysztof Stanowski przywykł już do swoich jednoznacznych, szczerych i czasami brutalnych opinii. Co dopiero mieliśmy ostrą recenzję książki Tomasza Hajto, a kilka tygodni temu prawdziwym hitem była kilkuodcinkowa seria nt. książki Małgorzaty Domagalik i Jerzego Brzęczka.

Teraz Stanowski postanowił wziąć na tapetę beniaminka PKO BP Ekstraklasy. PGE Stal Mielec nie najlepiej rozpoczęła swój pierwszy – po 24 latach – sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Po dziewięciu kolejkach drużyna zajmuje 15.miejsce w tabeli. Do tej pory udało jej się wygrać jeden, jedyny mecz.

Krzysztof Stanowski ostro o prezesie Stali Mielec. Padło słowo "honor"
”]

Właśnie z tego powodu z pracą pożegnał się trener Dariusz Skrzypczak. Ten sam, który pracę na Podkarpaciu podjął zaledwie trzy miesiące temu. On z kolei przejął drużynę po Dariuszu Marcu, który wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy.

Krzysztof Stanowski ostro o prezesie Stali Mielec. „To obrzydliwe”

Z tej decyzji na łamach portalu „Weszło” musiał tłumaczyć się prezes klubu PGE FKS Stal Mielec – Bartłomiej Jaskot. Nie wypadł jednak najbardziej przekonująco. Na tyle, że jego wypowiedziami zajął się w swoim najnowszym programie Krzysztof Stanowski.

Dziennikarz skupił się na fragmencie, w którym Bartłomiej Jaskot mówi o Dariuszu Skrzypczaku: „To jest człowiek honorowy i uczciwy”. To początek odpowiedzi na pytanie o to, jak dwóch trenerów na etacie miałoby finansowo pomóc Stali.

– Pan (Bartłomiej Jaskot – przyp. red.) teraz sugeruje, że jeśli pan trener Skrzypczak weźmie pieniądze do końca sezonu, to będzie niehonorowy i nieuczciwy? – powiedział Krzysztof Stanowski.

– Na przyszłość. Jeśli nie chce pan płacić dwóm trenerom, to niech podpisuje z nimi taki kontrakt, w którym nie będzie trzeba im będzie wypłacać żadnej odprawy. Niech pan zapisze w kontrakcie taki zapis, że jeśli Stal Mielec na dzień 10 listopada będzie mieć 5 punktów, to może pan zwolnić trenera za zero złotych i zero euro – dodawał.

– Ale pan tego nie zapisał. Pan najwidoczniej nie przewidział takiej sytuacji. Dlatego pan, jako prezes się nie spisał. Więc teraz granie nutką honoru i uczciwości jest, powiedzmy szczerze: obrzydliwe – dodał Krzysztof Stanowski.

Nowym trenerem PGE FKS Stali Mielec został w środę Leszek Ojrzyński.