Artur Dziambor przerywa milczenie. Polityk szczerze o swoim stanie zdrowia. „W szpitalu jeszcze trochę pobędę”

Artur Dziambor
Artur Dziambor

Artur Dziambor po długim milczeniu postanowił zabrać głos i opowiedział o tym, jak dziś się czuję. Okazuje się, że jego stan zdrowia wciąż się poprawia, choć do odzyskania pełni sił potrzebuje jeszcze trochę czasu. Mężczyzna wyznał, że jego płuca są w rozsypce. 

Artur Dziambor 4 listopada za pomocą swojego Twittera poinformował, że otrzymał pozytywny wynik testu na wirusa. 11 listopada polityk Konfederacji trafił do szpitala, ponieważ objawy coraz mocniej zaczęły dawać się we znaki. Od tamtego czasu nie udzielał się w mediach społecznościowych, choć na ogół regularnie publikuje wpisy. W końcu po kilku dniach postanowił poinformować o swoim stanie zdrowia.

Kukiz zszokowany wsparciem dla artystów. "Nie rozumiem jak można było wymyślić algorytm, który bogatemu daje komfort pozostania "tłustym kotem""

Wcześniej mężczyzna czuł się dużo lepiej, a jedyne co go oburzało to zasady dotyczące kwarantanny. Na swoim Twitterze grzmiał „co za debil wymyślił te kwarantanny?”, ponieważ nie podobało mu się to, że po tym, jak zakończy domową izolację, jego żona z negatywnym wynikiem testu będzie musiała kolejne 7 dni być na kwarantannie. Z czasem jednak jego stan zdrowia się pogarszał w związku z czym, oburzenie zeszło na drugi plan.

Artur Dziambor o swoim stanie zdrowia

Dziś na jego profilu pojawił się pierwszy od dawna wpis, w którym postanowił przywitać się ze wszystkimi. „Dzień dobry Polsko!” – napisał. Jeden z internautów zapytał go, czy rzeczywiście wirus jest tak groźny, jak się go przedstawia. Polityk odpowiedział, że owszem jest groźny, jeśli ma się takiego pecha, jak on.

Krzysztof Piątek przyłapany po meczu przez kamery. "Nie zasługuje na to, by w reprezentacji być"

Kolejny internauta zapytał, czy jest już zdrowy, na co ten odparł „Jeszcze nie do końca, ale żywy”. Następna osoba z kolei życzyła mu powrotu do zdrowia, wyznając, że jeden ze znajomych również ostatnio przechodził zakażenie i mimo niewielkich objawów od 5 tygodni nie może dojść do siebie.

Artur Dziambor zdaje się doskonale rozumie historię przytoczoną przez internautę, na co odpowiada mu „Tak, niestety, płuca w rozsypce. W szpitalu jeszcze trochę pobędę, ale powrót do formy to miesiące” – napisał. Wszyscy zatem życzyli mu jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Gwiazda serialu "Świat według Kiepskich" ma ostatnio sporo zmartwień. Aktorka obawia się o swoją przyszłość